(© A. Szozda)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Wielostopniowe mrozy, silne opady śniegu, a potem dodatnie temperatury sprawiają, że na poznańskich ulicach pojawia się coraz więcej dziur.

– W środę jechałem wieczorem w kierunku osiedla Armii Krajowej, kiedy autem wpadłem w dziurę. Nie było jej widać, bo była zalana wodą, a na przeciwnym pasie jechały samochody, więc nie sposób było ją ominąć – opowiada Andrzej Karaś. – Uszkodzone mam oba koła, straty są duże, więc zamierzam wystąpić o odszkodowanie. Do tego trzeba doliczyć dodatkowe straty, czyli dzień w pracy, bo musiałem zostawić samochód w warsztacie.

Miejsc niespodzianek jest więcej w mieście. Czasem są to nieduże ubytki przy poboczu drogi lub całkiem spore dziury na środku jezdni. Fatalnie jeździ się choćby na Wojska Polskiego, Bukowskiej, alei Wielkopolskiej. Dziury są także w centrum, choćby na Alejach Niepodległości. Bardzo źle wygląda również nawierzchnia na ulicy Janusza Zeylanda. – W tym miejscu jest sporo dziur i to głębokich, nie da się ich nawet ominąć – opowiada Grzegorz Barański, kierowca firmy kurierskiej. – Podobnie jest na Mickiewicza, na odcinku między Zwierzyniecką a Dąbrowskiego.

Zarząd Dróg Miejskich usuwa uszkodzenia nawierzchni przez cały rok. Od początku 2010 roku załatano 1596 uszkodzeń. – Dla porównania przez cały 2009 rok załataliśmy 10484 uszkodzenia – mówi Dorota Wesołowska, rzecznik prasowy ZDM. – Szczególnie dużo pracy mamy wczesną wiosną, kiedy likwidujemy uszkodzenia nawierzchni, jakie powstały zimą.

Wtedy też na ulicach miasta pojawi się więcej ekip usuwających ubytki. Teraz w pierwszej kolejności „łatane” są ulice o dużym natężeniu ruchu. – Czasem z uwagi na warunki atmosferyczne, np. opady deszczu, mogą wystąpić sytuacje, kiedy większe ubytki zostaną najpierw zabezpieczone i przygotowane do naprawy przy odpowiedniej aurze – zaznacza Wesołowska.

W najbliższych dniach kierowcy mogą spodziewać się utrudnień na rondzie Rataje. Od czwartku Zakład Robót Drogowych usuwa powstałe w tym miejscy ubytki w jezdni. Dzisiaj prowadzone będą na prawoskręcie z ulicy Jana Pawła II w ulicę Kórnicką. Roboty naprawcze będą trwały między porannym a popołudniowym szczytem komunikacyjnym, aby były jak najmniejsze utrudnienia z przejazdem.

Jak wyjaśniają specjaliści, pojawiania się dziur nie da się uniknąć. Najlepiej jest wymienić nawierzchnię na nową. W zimie, przy niskich temperaturach jednak najszybciej usunie się dziurę tzw. metodą na zimo, wypełniając ją gotową mieszanką. – Przyczyny uszkodzeń nawierzchni są różne – tłumaczy dr inż. Wojciech Bańkowski, zastępca kierownika zakładu technologii nawierzchni z Instytutu Badawczego Dróg i Mostów w Warszawie. – Najczęściej powstają one na nawierzchniach znajdujących się już w pewnym stopniu zniszczenia. Przy temperaturze powyżej zera stopni, stopniały śnieg wraz z solą i innymi środkami dostaje się w luki. Po ochłodzeniu zamarzająca woda rozsadza nawierzchnię.

Dziur w mieście jest już sporo, ale w warsztatach samochodowych nie ma na razie wielu poszkodowanych kierowców. Ale nie oznacza to, że nie będzie ich więcej. – Na razie są to sporadyczne przypadki, ale spodziewamy się fali takich klientów, jak tylko się ociepli. Tak jest zresztą co roku – mówi Tomasz Turek z serwisu samochodowego. – Kierowcy najczęściej po wjechaniu w dziurę uszkadzają opony i felgi, a także amortyzatory. Naprawa tych pierwszych kosztować może minimum kilkaset złotych, a amortyzatora w zależności od marki samochodu nawet do 1000 złotych.

ZDM na usuwanie uszkodzeń nawierzchni korzysta ze środków z budżetu na utrzymanie i remonty dróg. To 8 milionów złotych. – Sygnały od mieszkańców o nowych ubytkach są dla nas ważne – zaznacza Dorota Wesołowska. – Ze względu na bezpieczeństwo, są one usuwane niezależnie od pory dnia.

Uszkodzenia
W Zarządzie Dróg Miejskich można zgłosić zarówno sygnał o dziurach w jezdni, jak i złożyć wniosek o odszkodowanie za uszkodzenie pojazdu. Informacje o ubytkach, można zgłaszać do Operacyjnego Centrum Utrzymania i Ruchu, od poniedziałku do piątku w godzinach 7–22 pod numerem telefonu 061 848 07 23. ZDM rozpatruje także wnioski o uszczerbku na zdrowiu czy uszkodzeniu pojazdu w związku z utrzymaniem drogi. Informacji o procedurze odszkodowania udziela wydział organizacyjny ZDM, pod numerem telefonu 061 647 72 74.

Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (17)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

poznaniak (gość)

Wiele dziur by nie powstało gdyby łatano je w sposób prawidłowy.Czy nie można użyc tarczy do wycinania, palnika do osuszeni i zageszczarki do ubijania, zamiast ponad czasowej łopaty.
Sądze, że tak załatana dziura wytrzyma kilka sezonów.Pozatym gdzie są ludzie któży biorą pieniądze za nadzór technologiczny .Czy ludzie odpowiedzialni za stan dróg muszą czekac do zimy , aby ujawniły się dziury .Przecież jeżdżac po Poznaniu doskonale widac które fragmenty należy zawczasu naprawic i to nie chodzi o wymiane całej nawierzchni.CZY NIE MOŻEMY MIEC POCZUCIA, ŻE ROBIMY TO DLA SIEBIE I INNYCH. GDZIE TA NASZA GOSPODARNOŚC!!!???

Domer (gość)

Droga w Przeźmierowie, od giełdy w kierunku Poznania ul. Wichrowa, na łuku tuż za fotoradarem czai się ogromna wyrwa, prawdopodobnie pozostałości po studzience kanalizacyjnej, głębokość ok 40cm, podejrzewam, że nawet jak ktoś będzie jechał terenówką to coś uszkodzi :/ ul. Rzemieślnicza w Przeźmierowie, na całej długości 16 dziur, minimum 10cm głębokości każda, ul. Słupska w Poznaniu na łuku w Krzyżownikach, szereg 7 dziur jedna za drugą w bardzo niebezpiecznym miejscu, przejazd kolejowy Psarskie, którego remont odbył się za czasów wczesnego Gierka gwarantuje urwanie miski, w najlepszym wypadku przerysanie tłumikiem i podwoziem. Proponuję ZDM, aby utworzyć na stronie forum na którym każdy może napisać gdzie jest ubytek nawierzchni, najlepiej z możliwością dodania fotografii opisywanego obiektu.

magducha (gość)

wystarczy przejechać się ul. Bułgarską od Marcelińskiej do stadionu, przy dobrych wiatrach nie urwie się zawieszenia, gorzej, jak przestaną takowe wiać.

pilanin (gość)

Jestem zdruzgotany wyglądem wiaduktu nad torami w Pile. Tu gruntowny remony bylbuy jak najbardziej na miejscu.

Adam (gość)

Jestem mieszkańcem ulicy Wojska Polskiego. To przechodzi ludzkie pojęcie. dzis od rana to albo mozna bylo połamać zawieszenie albo skorzystac z blotnej kąpieli.

seba (gość)

Na rondzie rataje są dziury, takie, że całe koło autobusu w nie wpaść może :P Dokaładniej na wysokości dworca autobusowego na łuku :/ Bardzo niebezpieczne bo ludzie nagle odbijają na pas obok, sam widzialem jak pani odbijając mało w ciężarówkę nie wjechała

J23 (gość)

Proponuję w Poznaniu do poprawy przejazd przez tory na ulicy Przybyszewskiego (rondo) w strone WWinograd. niedługo bedzie mozna tam urwać zawieszenie

abc (gość)

Wyjazd z Piły na Trzciankę, a także w bok do samego szpitala. Stan chorego może bardzo się pogorszyć.
Popieram tez powstańców styki

posen (gość)

zgłaszam cały POZNAŃ, dziura na dziurze, jest ciepło i mogliby załatać ale grobelny złodziej nie kiwnie palcem

wiwi (gość)

Cała droga od autostrady na Dębinie w obu kierunkach to jeden ser szwajcarski.
Czy Prezydentowi nie wstyd,że taka droga wogule istnieje to jest wizytówka Poznania?
Wyjazd i wjazd na autostradę z ul.Głogowskiej jest SUPER, a tutaj prawie z Centrum miasta wstyd zamiejscowym polecać dojazd z Niemiec do Centrum Poznania.A w sumie tak niewiele potrzeba,żeby zrobić dwu jezdniową drogę.Nikogo nie potrzeba wykwaterować,a miejsca jest wystarczająco do ul.Hetmańskiej.