Związkowcy zapewniają, że z nowym szefem w gnieźnieńskiej komendzie pracuje się spokojnie Związkowcy zapewniają, że z nowym szefem w gnieźnieńskiej komendzie pracuje się spokojnie

Związkowcy zapewniają, że z nowym szefem w gnieźnieńskiej komendzie pracuje się spokojnie (© FOT. IZA BUDZYŃSKA)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Znane są już wyniki kontroli przeprowadzonej w Komendzie Powiatowej Policji w Gnieźnie. Została ona zlecona po tym, jak 30 września na służbie oficer dyżurny próbował popełnić samobójstwo. Kontrolę przeprowadzili funkcjonariusze z komendy wojewódzkiej.

Jak informuje Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy KWP, ujawniła ona wiele nieprawidłowości w gnieźnieńskiej jednostce. Kontrolujący mieli zastrzeżenia do pracy nie tylko komendanta Pawła Nejmana i jego zastępców, ale także do kilku naczelników. Jak dodaje Borowiak, były one jednak dość małego kalibru, dlatego też konsekwencją były tylko rozmowy dyscyplinujące. Co do dalszych losów insp. Nejmana, decyzję ma podjąć nowy szef komendy wojewódzkiej.

Jak słyszymy, poprzedniemu szefowi jednostki w Gnieźnie zarzuca się nieprawidłowe relacje z podwładnymi oraz niewykonanie polecenia komendanta wojewódzkiego. – Chodzi o nieprzedstawienie pisemnej informacji o tym, jak rozwiązał wcześniejszy konflikt z policjantami ruchu drogowego – mówi Andrzej Borowiak. Jak dodał, Paweł Nejman przebywa obecnie na długoterminowym zwolnieniu lekarskim. Wiadomo jednak, że do Gniezna już nie wróci.

Z takiego obrotu sprawy zadowolone są policyjne związki zawodowe. – Na obecnym etapie to, co było możliwe do zrobienia, zostało uporządkowane – podkreśla nadkom. Andrzej Szary, przewodniczący zarządu wojewódzkiego NSZZ Policjantów. – Atmosfera w jednostce się poprawiła i w tej chwili nie będą podejmowane żadne dalsze decyzje – dodaje.

Szef wielkopolskich związkowców zdradza, że konkurs na nowego komendanta gnieźnieńskiej komendy odbędzie się na początku lutego. Na razie obowiązki te pełni Przemysław Dorniak. Asp. Robert Lewandowski, przewodniczący związku w gnieźnieńskiej komendzie, przyznaje, że dla niego sprawa jest zamknięta.

Przypomnijmy, policjanci z Gniezna zarzucali insp. Pawłowi Nejmanowi mobbing oraz nakłanianie niektórych funkcjonariuszy do odejścia z pracy. To ponoć miało być powodem, że ich kolega Andrzej S., policjant z 24-letnim stażem, targnął się na swoje życie. Po tym zdarzeniu, 1 października ubr. policjanci wyszli przed budynek komendy, wyrażając z ten sposób swój protest. Krótko po tych zdarzeniach udało nam się porozmawiać z Pawłem Nejmanem. Nie chciał on jednak komentować sprawy. – Będę do państwa dyspozycji po kontroli – stwierdził. Niestety, nie udało nam się z nim ponownie skontaktować.

Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (1)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

eks (gość)

Dlaczego nikt nie sprawdził jeszcze no co ten cwaniak choruje. Nagle poszedł na długotrwałe zwolnienie lekarskie a wcześniej był bardzo zdrowy, że mógł uprawiać mobbing wobec podwładnych. Pewnie psychika mu siadła a to dyskwalifikuje go jako policjanta.