Natalia Mrozińska nie miała wczoraj łatwego życia w pojedynkach z zawodniczkami Wisły Natalia Mrozińska nie miała wczoraj łatwego życia w pojedynkach z zawodniczkami Wisły

Natalia Mrozińska nie miała wczoraj łatwego życia w pojedynkach z zawodniczkami Wisły (© Sławomir Seidler)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Koszykarki Inei AZS mają nowego trenera i... stare wyniki. Trudno mieć jednak pretensje do Romana Habera, bo we wczorajszym meczu z Wisłą Kraków nawet Pat Riley niewiele by zdziałał.

– Wszyscy sobie przecież zdają sprawę z siły Wisły. Tam nie ma przypadkowych koszykarek. Na każdej pozycji jest gwiazda naszej ligi i Euroligi. W pierwszej kwarcie potrafiłyśmy je powstrzymać, ale później spadła nam skuteczność zarówno w ataku, jak i obronie. Dużo było też niewłaściwych decyzji rzutowych. Tylko że błędy wynikały bardziej z reakcji krakowianek niż z naszej słabości. Po prostu one przyspieszyły, a my nie byłyśmy w stanie nadążyć – tłumaczyła Natalia Mrozińska.

Do najlepszej polskiej ekipy w Eurolidze niedawno dołączyła Paulina Pawlak. – Szybko wkomponowała się w zespół. Zaznaczyła swoją obecność na boisku efektownymi rzutami i asystami – dodała 25-letnia zawodniczka.

W podkoszowej walce na sto procent nie mogła jej wczoraj wspierać Joanna Kędzia, która na sobotnim treningu skręciła kostkę. – Wyglądało to groźnie, bo Joasia nie mogła chodzić. Na szczęście opuchlizna nie była tak wielka, żeby wykluczyć ją z gry. Z uczuciem bólu nie jest jednak łatwo zdobywać punkty – podkreśliła Mrozińska.

Nie tylko ona czeka na przełomowe zwycięstwo, po którym akademiczki mogłyby jeszcze odzyskać wiarę w awans do czołowej ósemki. – Potrzebujemy pozytywnego bodźca. Jeśli w czwartek wygramy zaległe spotkanie z Uteksem Rybnik, to do play-off droga będzie jeszcze bardzo daleka, ale przynajmniej wróci nadzieja. Oczywiście trzeba będzie wygrać kolejne spotkania z innymi drużynami z dołu tabeli, ale na razie musimy się skoncentrować na najbliższym rywalu – przekonywała Mrozińska.

Pojedynek z Uteksem odbędzie się w czwartek o godz. 18.30 w hali w Krzesinach. Dwa dni później Inea AZS zagra z Lotosem w Gdyni.

Inea AZS Poznań – Wisła Can Pack Kraków 65:84 (20:19, 14:28, 10:17, 21:20)
Inea: Skobel 13 (1x3), Ukoh 9, Kędzia 9, Mrozińska 8, Ross 8, Idczak 7 (1x3), Mowlik 6 (2x3), Rafałowicz 5 (1x3), Szemraj 0, Pamuła 0, Motyl 0, Woźniak 0. Wisła: Fernandez 14, Burse 14, Cohen 12 (2x3), Kobryn 11, Pawlak 9, Zohnova 6, Majewska 5, Kułaga 4, Wielebnowska 4, Kotnis 2, Gburczyk 2, Vucurovic 1.

Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!