Maurita Reid – rodzynek przechwycony przez MUKS Maurita Reid – rodzynek przechwycony przez MUKS

Maurita Reid – rodzynek przechwycony przez MUKS (© Marek Zakrzewski)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Nie milkną echa sensacyjnej wygranej koszykarek MUKS Poznań nad mistrzem Polski Lotosem Gdynia. Trzecie zwycięstwo w sezonie nie zapewnia utrzymania w PLKK, ale jest niesamowitym impulsem do dalszych gier. Bohaterką poznańskiej drużyny była, już nie pierwszy raz, Jamajka Maurita Reid.

– Jedna koszykarka meczu nie wygra. Na sukces składa się praca całego zespołu. Cieszy mnie, że mam dobre statystyki, ale bez wsparcia koleżanek nie byłoby zwycięstwa nad Lotosem – tłumaczyła 25-letnia rozgrywająca. Najbardziej zszokowany wynikiem był trener gdynianek, Jacek Winnicki. – Trzeba sobie jasno powiedzieć, że zagraliśmy kompromitująco słabo. Taka wpadka nie powinna się nam przytrafić. Za wynik biorę pełną odpowiedzialność, ale nie da się ukryć, że moje zawodniczki zlekceważyły rywalki i słono za to zapłaciły – przyznał Winnicki. Wróćmy jednak do sprawczyń sensacji. Reid mogła trafić do MUKS już latem, ale na jej zatrudnienie (5 tys. USD miesięcznie) klubu nie było stać. Jamajka wylądowała więc w stolicy Armenii, Erewaniu. W trakcie rozgrywek wciąż szukała jednak bardziej atrakcyjnej pracy. Miała się przenieść do Turcji, ale ostatecznie do transferu nie doszło. Kiedy jej wymagania finansowe stały się mniej abstrakcyjne, pojawiła się oferta MUKS. Przeprowadzka nie była jednak prostą sprawą.

– Miała problemy z uzyskaniem wizy, ale wykazała się determinacją. Spała przed ambasadą, bo zależało jej na przyjeździe do nas – tłumaczył menedżer poznańskich koszykarek Krzysztof Dutkiewicz.

Według niego Reid dobrze wpływa także na Amerykankę Latoyę Williams, która gra nie- równo i wciąż ma kłopoty z aklimatyzacją. – Williams miała świetne rekomendacje. Była w dziesiątce najlepszych zawodniczek ligi uniwersyteckiej. To jednak młoda dziewczyna, po raz pierwszy jest w Europie. Po pierwszym meczu w naszym zespole chciała się już pakować. Reid powiedziała do niej, że chyba oszalała. Ma zostać i pomagać drużynie. Trochę na nią nakrzyczała, ale efekt był piorunujący. Williams wzięła się w garść. Przeciwko Lotosowi zagrała swoje najlepsze zawody – dodał Dutkiewicz.

Zapytaliśmy go także o kłopoty MUKS z pozyskiwaniem wartościowych zawodniczek. – Taki rodzynek jak Reid może się trafić tylko w trakcie sezonu i to w sprzyjających okolicznościach. Przed nie ma mowy o pozyskaniu kogoś o podobnych umiejętnościach, bo nie jesteśmy w stanie sprostać ich wymaganiom finansowym. Można przetestować nawet dziesięć koszykarek, ale w niższym pułapie finansowym nie znajdzie się gwiazd ligi. Kto myśli inaczej albo nie ma rozeznania, albo obiecuje gruszki na wierzbie – podkreślił menedżer MUKS.

To on wywołał kolejną dyskusję na temat połączenia koszykarskich potencjałów MUKS i Inei AZS. Nie jest przerażony taką wizją, bo uważa, że nowy klub może zagrozić potentatom.
– Jeśli miasto zaangażuje się na podobnym poziomie jak dotychczas w stosunku do obu klubów i pojawią się nowi sponsorzy, to może powstać budżet na poziomie 2 mln zł, a to pozwala myśleć o walce z gigantami – przekonywał Dutkiewicz.

Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!