Czy dyrektorowi sportowemu Lecha Markowi Pogorzelczykowi uda się namówić do gry w Kolejorzu Witalija Rodionowa z BATE Borysow? Wczoraj Pogorzelczyk dotarł do Belek, gdzie niedaleko ekipy Kolejorza stacjonują też Białorusini. –Do tego transferu droga jest bardzo daleka. Rozbieżności między oczekiwaniami BATE, a naszymi propozycjami są naprawdę duże – zastrzega Pogorzelczyk. Jutro ma jeszcze raz rozmawiać z reprezentantem Białorusi. Czy wreszcie dojdzie do kompromisu?

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Tymczasem zespół Lecha rozegrał wczoraj pierwszy z trzech zaplanowanych na pobyt w Turcji sparingów. Kolejorz zremisował z mistrzem Chorwacji i aktualnym liderem tabeli Dinamem Zagrzeb 1:1.

– Graliśmy z naprawdę bardzo dobrą drużyną. Za Mandżukica Werder Brema chce zapłacić 9 mln euro, ale Chorwaci żądają 3 miliony więcej. W Dinamo występuje pięciu reprezentantów reprezentacji U-21 i świetny chilijski pomocnik Morales. Do przerwy, kiedy grała najlepsza jedenastka, byliśmy zdecydowanie lepszą drużyną – powiedział nam dyrektor sportowy.

Lech uzyskał prowadzenie po akcji Sławomira Peszki z Robertem Lewandowskim, który strzałem z 5 metrów pokonał Tomislava Butinę. Nasz zespół do przerwy miał jeszcze dwie bardzo dobre okazje do podwyższenia prowadzenia. Strzał głową Peszki, a potem uderzenie „Lewego” były jednak niecelne.
Po zmianie stron inicjatywę przejęli Chorwaci. Wyrównanie padło w 72. minucie po potężnym strzale Ante Tomica. Piłka trafiła w spojenie słupka z poprzeczką, odbiła się od Tanevskiego i wpadła do siatki.

– Czekamy na zwycięstwo, ale niestety znów nie udało się wygrać. Z drugiej strony lepiej, że pech, bo tak trzeba nazwać utratę gola, dopadł nas teraz, niż miałoby to stać się w lidze. Chyba wszystko idzie w dobrym kierunku, piłka też słucha nas już lepiej. Brakuje może jeszcze trochę zgrania z przodu. Trochę też za dużo kombinujemy. W niektórych sytuacjach lepsze byłyby proste rozwiązania – powiedział w telewizji klubowej Peszko. Obok naszych kadrowiczów formą błysnął też Jasmin Burić, który w dobrym stylu obronił kilka groźnych strzałów piłkarzy Dinama.

– Mecz z grającym ostro, agresywnie rywalem był nam potrzebny. Tradycyjnie jak to w Turcji nie obyło się bez małej bijatyki, ale w takich momentach też trzeba pokazać charakter. Pierwsza połowa w naszym wykonaniu była naprawdę dobra. Remis z Dinamo to nie jest powód do niepokoju – skomentował mecz Jacek Zieliński.

W Poznaniu zameldował się Marcin Kamiński, który uległ kontuzji na zgrupowaniu reprezentacji Polski U-19. „Kamyk” ma uszkodzone więzadła poboczne i czeka go miesięczna przerwa w treningach.

Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!