Co najmniej raz w tygodniu przemytnicze małżeństwo przywoziło do Polski spore ilości marihuany. 61-letnią Polkę i jej 68-letniego męża, Holendra, zatrzymali policjanci z poznańskiego zarządu Centralnego Biura Śledczego. W ręce stróżów prawa wpadł też 35-letni hurtownik.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Na trop małżeństwa policjanci wpadli w połowie ubiegłego roku. Dowiedzieli się, że para przyjmuje zamówienia na środki odurzające od grup przestępczych z całego kraju.

– Częstotliwość przyjazdu z Holandii do Polski małżeństwa z „towarem” była uzależniona od wielkości zapotrzebowania – tłumaczy Romuald Piecuch z Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. – Minimum raz w tygodniu para przemycała do kraju do trzech kilogramów marihuany. Funkcjonariusze od kilku tygodni drobiazgowo przygotowywali się do przechwycenia ładunku.

Zasadzkę (wspólnie z celnikami) przygotowali na parkingu przydrożnego motelu w Międzychodzie. Obserwowali, jak podjeżdża auto przemytników, jak podchodzi do niego odbiorca. Wtedy wkroczyli. Zatrzymali małżeństwo oraz hurtownika. W bagażniku samochodu pies celników wywęszył kilogram marihuany. W mieszkaniu hurtownika policjanci zabezpieczyli później kilkadziesiąt woreczków (około pół kilograma) z amfetaminą i marihuaną.

– Całej trójce przedstawiono zarzuty udziału w przemycie znacznych ilości narkotyków – mówi Romuald Piecuch. – Sąd aresztował ich na trzy miesiące. Podejrzanym grozi do dziesięciu lat więzienia.

Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (1)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!