Po tygodniu mieszkańcy kamienicy przy ul. Bydgoskiej w Poznaniu mają prąd. Tyle czasu trwało usuwanie awarii linii zasilającej. W lokalach było tak zimno, że mieszkańcy byli zmuszeni ubierać się na cebulkę.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
- Wegetujemy jak ludzie w średniowieczu - żaliła się Krystyna Dymaczewska, mieszkanka budynku przy ulicy Bydgoskiej. - Wychodzę do pracy i wracam do domu po ciemku. Nie mogę się normalnie umyć ani funkcjonować. Kto do tego dopuścił? Przecież wszyscy wiedzieli, że instalacja jest w opłakanym stanie. Powinna zostać wymieniona latem, a nie teraz jak jest widno tylko kilka godzin - twierdziła mieszkanka.

Do życia w skrajnie trudnych warunkach lokatorzy byli zmuszeni od ubiegłej środy. To wtedy cała instalacja przestała działać. Zdaniem Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Mieszkaniowej przyczyną awarii była dewastacja.

- Zniszczono rozdzielnik główny, a przez to spaliły się na klatkach tzw. WRZ-ty, które doprowadzają prąd do domów - tłumaczyła Maria Wellenger z Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Mieszkaniowej. - Teraz zakładana jest instalacja tymczasowa. Kolejnym krokiem będzie zamontowanie całkowicie nowej instalacji głównej. Na to potrzebna jest jednak zgoda właściciela, który będzie zmuszony do pokrycia kosztów jej wymiany - mówiła rzeczniczka MPGM. Kiedy to nastąpi? Nie wiadomo. Właściciel budynku jest za granicą, dlatego nie komentuje sprawy.

Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!