Projekt ratowania Międzynarodowych Targów poprzez wykupienie udziałów w spółce przez poznaniaków, jego autorka nazywa „Gospodarczym Powstaniem Wielkopolskim” Projekt ratowania Międzynarodowych Targów poprzez wykupienie udziałów w spółce przez poznaniaków, jego autorka nazywa „Gospodarczym Powstaniem Wielkopolskim”

Projekt ratowania Międzynarodowych Targów poprzez wykupienie udziałów w spółce przez poznaniaków, jego autorka nazywa „Gospodarczym Powstaniem Wielkopolskim” (© Waldemar Wylegalski)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Międzynarodowe Targi Poznańskie, najbardziej znana na świecie wielkopolska firma, organizator imprez o globalnym zasięgu, miejsce międzynarodowych zjazdów, odwiedzane przez inwestorów i specjalistów z całego świata – ma zostać sprzedane. O tym już pisaliśmy. Ministerstwo Skarbu Państwa chce się pozbyć swoich udziałów, a wielkopolskich samorządów – do których dziś część targów należy – na taki zakup nie stać.

Co robić? Profesor Aldona Kamela-Sowińska ma śmiały plan: przejęcie udziałów Skarbu Państwa w MTP przez mieszkańców stolicy Wielkopolski .
– Nie należy liczyć na komunalizację spółki albo darowiznę – przekonuje była minister Skarbu Państwa w rządzie Jerzego Buzka. – Darowizna jest prawnie możliwa. Jeśli jednak minister by się zgodził na tę propozycję, to by otworzył puszkę Pandory. Przecież inne samorządy też wolałyby bezpłatnie przejąć spółki z ich regionu. Poza tym, szef resortu skarbu ma gospodarować mieniem, a nie je rozdawać. Kolejną przesłanką jest to, że w Poznaniu jest wysoki wskaźnik przywiązania do własności. To przecież w stolicy Wielkopolski utworzono kasy społeczne, tu działał Hipolit Cegielski – podkreśla Aldona Kamela-Sowińska.

Poznańska profesor nie poprzestaje jednak na przedstawieniu idei. Ma już konkretne propozycje, które pozwolą jej projekt wcielić w życie. Zgodnie z nimi trzeba założyć spółkę akcyjną celową. Ma ona zebrać kapitał, który pozwoliłby wykupić 60 proc. udziałów w Międzynarodowych Targach Poznańskich obecnie należących do MSP.

Kto miałby znaleźć się w utworzonej spółce? Zdaniem profesor Kameli-Sowińskiej na początku trzeba sprawdzić, czy Wielkopolanie będą zainteresowani tym projektem. Jeśli tak, to wówczas należałoby przekonać do inicjatywy prominentnych poznaniaków: polityków, samorządowców, rektorów wyższych uczelni, prawników, czy ludzi świata biznesu. To właśnie oni staliby się ojcami-założycielami nowej spółki. Później trzeba wybrać zarząd, znaleźć pomieszczenia, przygotować statut. To wszystko można by załatwić bez ponoszenia zbędnych kosztów. Według prof. Kameli-Sowińskiej znajdą się chętni prawnicy do przygotowania statutu. I zrobią to bezinteresowanie. Podobnie będzie z wynajmem pomieszczeń.

Jednym z ostatnich etapów będzie odkupienie przez spółkę udziałów od Ministerstwa Skarbu Państwa. W kolejnych latach miasto, ewentualnie razem z samorządem województwa, będzie systematycznie skupowało udziały w MTP. Tak, aby na końcu targi znalazły się we władaniu poznańskiego i wielkopolskiego samorządu.

– Oczywiście, widzę zagrożenia dla tego pomysłu. Najważniejszym jest ewentualny brak poparcia społecznego. Poza tym, może się nie udać zebrać niezbędnego kapitału. Istotną rolę odgrywa też czas, którego nie mamy zbyt wiele – mówi Aldona Kamela-Sowińska.

Czy pomysł byłej minister Skarbu Państwa ma w ogóle jakikolwiek szanse na realizację? Zdaniem wielu tak. Choć na pewno żadne decyzje nie zapadną przed 17 lutego. Tego dnia dojdzie bowiem do spotkania władz Poznania i samorządu wojewódzkiego z przedstawicielami Ministerstwa Skarbu Państwa.

Ile pieniędzy trzeba zebrać, aby „Gospodarcze Powstanie Wielkopolskie” (tak swój pomysł nazwała Kamela-Sowińska) zakończyło się sukcesem? Nie ma aktualnej wyceny. Z informacji uzyskanych od osób związanych z MTP wynika, że kwota, jaką trzeba wydać na odkupienie udziałów od Skarbu Państwa, wynosi kilkaset mln zł. – Obecnie najważniejsze jest spotkanie, które odbędzie się w przyszłym tygodniu w ministerstwie – zaznacza Tomasz Mikszo, członek Rady Nadzorczej MTP i jednocześnie szef Związku Zawodowego Pracowników Międzynarodowych Targów Poznańskich. – Projekt profesor Kameli-Sowińskiej bardzo mi się podoba. Jest idealistyczny, ale jednocześnie umocowany ekonomicznie. Pokazałby też taką zadziorność Wielkopolan. Sam wydałbym ostatnie pieniądze na odkupienie udziałów. Podobnie postąpiłaby zapewne także spora grupa poznaniaków i Wielkopolan – komentuje Mikszo.


Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (4)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

gregor (gość)

Jako rodowity Poznańczyk i miejscowy patriota, wyrażam wolę udziału w Gospodarczym Powstaniu Wielkopolski i odkupieniu od Skarbu Państwa udziałów w MTP, które miałoby na celu uratowanie Targów dla Poznania. Wcześniej PWK teraz MTP to hasła-symbole nierozerwalnie związane z Poznaniem i dlatego powinniśmy zrobić wszystko aby je dla Poznania zachować. MTP to rozwój i przyszłść dla Poznania. Zróbmy to, bo potrafimy. Pokażmy, że nas na to stać. Kupujmy udziały !

do Pyry (gość)

Chcecie wypadac z Polski ? Ależ proszę bardzo jak was tak ciągnie do prusaków. Tylko jeden kłopot - nikt was tam nie chce. Wy mysleliscie ze iecznie gdzie indziej bedzie sie cos zamykac tylko nie u was haha.

Pyra (gość)

Zaraz nam wszystko zabiora, cegielski tez poszedl sie kochac, to jest nasze i wypad z Polski!

poznańczyk (gość)

Przecież można dostać delirium tremens jak się obserwuje zachowanie naszych POznańskich POsłów - cymbałów jakich mało. Oni tak się boją tego matoła z gdańska, że POrtkami przed nim trzęsa jak mają się odezwać. Gdyby nie Łybacka to oni by spali na amen a inne POkraki nadal kręcili by lody na NASZYCH Targach. Strach POmyśleć odkąd nas to zaprowadzi.