W  2008 r W  2008 r

W 2008 r. doszło w Polsce do ponad 86 tys. interwencji związanych z przemocą domową (© fot.123rf)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Już wkrótce maltretowane kobiety zamiast uciekać z domu, będą mogły doprowadzić do usunięcia z niego sprawcy. Sejmowa Komisja Polityki Społecznej pracuje nad nowelizacją ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, która ma wprowadzić takie rozwiązania.

- Kierunek jest jak najbardziej słuszny - komentuje Wanda Nowicka z Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. - Organizacje społeczne zabiegają o takie rozwiązania od lat. Ale to, co zawiera projekt to rozwiązania wciąż niedoskonałe.

W praktycznie wszystkich krajach europejskich to policja może zdecydować o wydaniu nakazu opuszczenia mieszkania przez sprawcę przemocy i zakazu zbliżania się do ofiar. Nakaz ten zaczyna obowiązywać natychmiast, ale jest ograniczony w czasie. W Niemczech czy w Austrii maksymalny czas jego obowiązywania to 10 dni. W tym czasie ofiara może wystąpić do sądu cywilnego o wydanie takiego nakazu na dłuższy okres, a sąd ma zazwyczaj dwa tygodnie na rozpatrzenie takiej sprawy. Niezależnie od tego nakaz opuszczenia mieszkania przez oprawcę może przedłużyć również prokurator.

Według polskiego projektu ma być nieco inaczej. Policja będzie mogła osobę stosującą przemoc wobec najbliższych zatrzymać na 48 godzin. Czy zastosować ten środek, będzie zależało od oceny sytuacji dokonanej przez policjantów. Z jednym wyjątkiem - zatrzymanie będzie obligatoryjne, gdy sprawca przemocy użyje niebezpiecznego narzędzia, a więc na przykład będzie wygrażał rodzinie nożem lub bronią. O wydaniu nakazu opuszczenia mieszkania będzie decydował prokurator.

- Kiedy sprawca zostanie zatrzymany, nie będzie problemu - twierdzi Urszula Nowakowska z Centrum Praw Kobiet, która bierze udział w pracach nad ustawą. - Wtedy prokurator będzie musiał wydać decyzję, zanim zatrzymanie się skończy, czyli przed upływem 48 godzin. Gorzej, gdy sprawca nie zostanie zatrzymany. Tu projekt nie określa żadnego terminu - zaznacza Nowakowska.

Teoretycznie może się więc zdarzyć, że zanim prokurator zdecyduje, czy mąż bijący żonę ma opuścić mieszkanie, minie kilka miesięcy. Chyba że kobieta wystąpi o wydanie takiego nakazu na drogę cywilną. Sąd będzie miał na rozpatrzenie takiej sprawy miesiąc. Natomiast podobnie jak w innych krajach europejskich sąd będzie mógł orzec karę w postaci nakazu opuszczenia mieszkania.


Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (1)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

As (gość)

Ale wybory coraz bliżej, trzeba odgrzać starego kotleta. A nuż się barany złapią...