Zawodniczki i zawodnicy na koszulkach, zamiast nazwisk mieli pseudonimy Zawodniczki i zawodnicy na koszulkach, zamiast nazwisk mieli pseudonimy

Zawodniczki i zawodnicy na koszulkach, zamiast nazwisk mieli pseudonimy (© Sylwia Dąbrowa)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Cóż to był za show! Druga edycja Meczu Gwiazd PlusLigi zakończyła się uśmiechem na twarzach ludzi wychodzących z hali warszawskiego Torwaru. Impreza była inna niż przed rokiem, kiedy wynik był bardziej istotny. W sobotnie popołudnie najważniejsze było widowisko, jakie stworzyli siatkarze i siatkarki podzieleni na zespoły Północy i Południa (mężczyźni) oraz Wschodu i Zachodu (kobiety) wybrani przez kibiców poprzez głosowanie w internecie.

Główne danie popołudnia, czyli spotkanie gwiazd męskiej ligi, przypominało popisy zespołu Harlem Globetrotters. Zwłaszcza w pierwszym secie zakończonym wynikiem 38:36 gracze prześcigali się w wymyślaniu co raz bardziej absurdalnych zagrań. Akcje rozgrywano kilkoma piłkami, a zawodnicy odbijali ją niemal każdą częścią ciała. Na parkiecie pojawił się nawet... selekcjoner reprezentacji Daniel Castellani. – Każda z niecodziennych sytuacji była spontaniczna. Umawialiśmy się na nie tuż przed akcją – tłumaczył środkowy Neckermann AZS Politechnika Warszawska Karol Kłos.

Największą fantazją wykazał się Rafael Redvitz z Asseco Resovii. Jak na Brazylijczyka przystało, popisywał się sztuczkami piłkarskimi. Zagrywał nogą i wystawiał głową. W rytmie samby porywał widownie do zabawy. – Poziom może nie był za wysoki, ale za to było sporo śmiechu – podsumował rozgrywający Resovii.

Ostatecznie spotkanie wygrał zespół Północy 2:0. Po ostatnim punkcie nastoletni kibice wybiegli na parkiet i oblegli gwiazdy, które przy akompaniamencie zespołu Zakopower cierpliwie rozdawały autografy i pozowały do zdjęć.

Rywalizację najbardziej docenionych poprzedził konkurs Złotego Gwoździa, który polegał na jak najefektowniejszym ataku. Zdobył go przyjmujący PGE Skry Bełchatów Bartosz Kurek. Mistrz Europy zdeklasował rywali – uderzona przez niego piłka omal nie dotknęła rusztowania pod sufitem. – Najważniejsza była dobra zabawa i promocja siatkówki. Czuliśmy się świetnie i mamy nadzieję, że kibice mogą powiedzieć to samo – stwierdził Kurek, który w sobotni wieczór odebrał nagrodę Debiutanta Roku podczas plebiscytu Siatkarskich Plusów (Siatkarzem Roku został Michał Bąkiewicz, a siatkarką – Aleksandra Jagieło).

W meczu kobiet rozegranym wcześniej zawodniczki z Zachodu pokonały Wschód 2:1. Konkurs o Złotą Tarczę, który polegał na trafieniu w ustalony punkt boiska, wygrała zawodniczka Wschodu Joanna Mirek z Muszynianki.

Mecz kobiet
\
Wschód – Zachód 1:2 (25:23, 16:25, 9:15)
Wschód: Bełcik, Jagieło, Haładyn, Mirek, Solipiwsko, Gajgał, Sieczka, Pycia (MVP), Bednarek-Kasza, Witczak, Zaroślińska, Zenik.
Trenerzy: Serwiński, Kawka.
Zachód: Skorupa, Horka, Dziękiewicz, Kosmatka, A. Barańska, Wołosz, Bamber (MVP), B. Barańska, Kaczorowska, Mróz, Efimienko, Maj.
Trenerzy: Wiktorowicz, Popik.

Mecz mężczyzn
Północ – Południe 2:0 (38:36, 25:22)
Północ: Woicki, Falasca, Wlazły, Szymański, Kurek, Gruszka, Bąkiewicz, Sopko, Pliński, Możdżonek, Kłos, Gacek (MVP).
Trener: Nawrocki.
Południe: Redwitz, Łomacz, Jarosz (MVP), Yudin, Akrem, Wika, Ruciak, Czarnowski, Grzyb, Abramow, Szczerbaniuk, Ignaczak.
Trenerzy: Stelmach, Snatilli.

Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!