Adam (Jakub Świderski) to młody prezenter telewizyjny, ojciec dwójki dzieci i mąż. Poznajemy go w momencie spotkania z kochanką. Po spędzeniu z nią upojnych chwil na siłowni główny bohater wraca do domu biegiem. Ma do pokonania kilkanaście kilometrów. Szybko okazje się, że ten bieg zmieni jego życie. "Wściekłość" w reżyserii Michała Węgrzyna to obraz, który powstał w zaledwie cztery dni zdjęciowe.

Reżyser, który sam jest biegaczem oparł film na dość prostej i sprawdzonej w kinie koncepcji. Oto maratończyk z telefonem próbuje nie tracić zimnej krwi, chociaż: żona, która odkryła zdradę grozi, że zagazuje dzieci; matka w depresji próbuje nawracać go przez słuchawkę; szef stawia wysokie wymagania. W obliczu walącego mu się na głowę życia osobistego i zawodowego... Adam cały czas biegnie. Nie szuka racjonalnych rozwiązań sytuacji, w której się znalazł.

Kinomanom ten opis wystarczy, by skojarzyć konwencję "Wściekłości" choćby z filmem "Locke" (reż. Steven Knight). Problem polskiego kinowego maratonu polega jednak na tym, że jest... polski. Dziury w scenariuszu aż proszą się o to, by je załatać. Czy scenarzysta Marcin Roykiewicz potrafiłby odpowiedzieć na podstawowe pytanie: dlaczego w obliczu dramatycznych sytuacji, wysłał bohatera z centrum Warszawy na jej obrzeża? I dlaczego kolejne napadające na niego bandy warszawskich opryszków odzierają go z godności i butów, ale nie ze smartphone'a?

Scenariuszowy bałagan da się też odczuć w dialogach. Moralne wykłady, pretensje i afery mieszają się i plączą z każdym kolejnym telefonem. Na bohatera spadają wszystkie plagi egipskie, ale... niewiele z tego wynika. Przede wszystkim zaś nie wynika z nich tytułowa wściekłość. Gorzkie żale i mało wiarygodne jak inwektywy, którymi biegacz próbuje dawać odpór kolejnym zarzutom są po prostu nijakie. Brakuje przysłowiowego pazura.

Film Węgrzyna ratują bardzo dobre jak na niezależne kino zdjęcia. Warszawa oglądana nocą z pokładu drona albo z perspektywy chodnika to naprawdę atrakcyjny widok.

Smaku dodaje też muzyka, której autorem jest poznański artysta Tomasz "Qlhead" Kuldo. Elektroniczne dzieło, które wyszło spod jego palców świetnie wpisuje się w rytm biegacza i często jest jednym z niewielu elementów budujących napięcie.

"Wściekłość", 2017
reżyseria: Michał Węgrzyn
scenariusz: Michał Węgrzyn, Marcin Roykiewicz
wyk.: Jakub Świderski, Małgorzata Zajączkowska, Paulina Chapko


Premierowy pokaz filmu "Wściekłość" - Poznań

Źródło:gloswielkopolski.pl

"Gold". Amerykański sen o złocie tylko dla zuchwałych [RECENZJA]





Zostaw e-mail, a my dostarczymy Ci najświeższych informacji


Z regionu

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!