Zwierzęta zaplątały się w taśmę oraz metalowe linki - życie ocalili im międzychodzcy strażnicy miejscy oraz lokalni leśnicy i weterynarz

Gdyby nie interwencja strażników miejskich z Międzychodu, weterynarza oraz miejscowych leśników, zwierzęta skonałyby w męczarniach. Same nie były sobie w stanie poradzić z zaplątanymi w taśmę i metalowe linki porożami.

Do niecodziennego zdarzenia doszło w czwartek 28 lutego około godziny 8 rano w okolicach Zatomia Nowego. Dwa byki daniela wpadły w ogrodzenie jednego z pastwisk. Na tyle nieszczęśliwie i na tyle blisko jeden obok drugiego, że po zerwaniu fragmentów tak zwanego „pastucha”, metalowe linki oraz taśmy zawinęły się wokół poroża i głów zwierząt. Daniele, chcąc się uwolnić z pułapki, jeszcze bardziej zacieśniały pętle wokół swoich ciał, aż okręcone drutem głowy niemal uniemożliwiły im swobodne poruszanie się. Wymęczone walką zwierzęta najpewniej skonałyby w męczarniach.

Wtedy na ich drodze stanęła jedna z mieszkanek Chalina, która akurat jechała w stronę Międzychodu. To ona powiadomiła leśniczego leśnictwa Kamień – Andrzeja Nowaka. Ten z kolei strażników miejskich z Międzychodu, kolegów leśników oraz weterynarza. Po nieco ponad godzinie wszyscy byli na miejscu.

– Weterynarz Piotr Sawicki z Sierakowa podjął się uspokojenia zwierząt zaplątanych w siatkę i druty – relacjonuje zdarzenie Sylwester Morawiak z Nadleśnictwa Międzychód.

Po podaniu im środka usypiającego do akcji wkroczyli strażnicy miejscy z Międzychodu: Małgorzata Przybysz-Dobkiewcz oraz Radosław Jenek, a także leśnicy: Milan Drzewiecki, Włodzimierz Gajda, Józef Otter i wspomniany Sylwester Morawiak.

Samo rozplątywanie i przecinanie lin trwało kilkadziesiąt minut. Kiedy zwierzyna próbowała się uwolnić z pułapki, w pętle wplątały się jeszcze gałęzie, co utrudniało uwolnienie danieli. W końcu się jednak udało.

– Akcja była o tyle niebezpieczna, że nie można było doprowadzić do spłoszenia zwierząt. Gdyby tak się stało, mogłyby się zwyczajnie udusić – podkreśla Sylwester Morawiak.

Akcja zakończyła się na szczęście pomyślnie. Zmęczone zwierzęta zasnęły. A kiedy się obudziły, mogły swobodnie oddalić się do lasu.

– Daniele wróciły do lasu bez widocznych objawów uszkodzeń, ale bardzo wymęczone – zaznacza Sylwester Morawiak.

Wideo

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

07.03.2019, 12:16

Postawa super ale wyposarzenie ratownikow oszałamiające!!! Mogli chociaz naostrzyc te scyzoryki, szybciej by poszlo a Pani strazniczka by sie tak nie stresowala ;P

05.03.2019, 20:24

BRAWO

05.03.2019, 11:19

Aż się nie chce na to patrzeć ,a żal tych jeleni ale co najważniejsze ludzka pomoc okazała się cenna Brawo ludzie z Pmi aż strach pomyśleć jakby to nikt nie zauważył albo w nocy się to stało .ufff

05.03.2019, 07:54

Gratulacje

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3