Krzysztof Sobkowski

avatarKrzysztof Sobkowski

Międzychód
redaktor

Basen TKKF w Sierakowie - TKKF chce oddać basen samorządom, ale nieoficjalnie za około 2 mln zł

2017-04-05 14:39:48

Basen TKKF w Sierakowie - czy jest szansa na jego reaktywację? TKKF chce oddać nieczynny basen lokalnym samorządom, ale nieoficjalnie ma to kosztować około 2 mln zł. Na to już dziś zgody w samorządach nie ma, bo do tej kwoty trzeba jeszcze doliczyć ok. 700 tys. zł kosztów utrzymania obiektu rocznie. Jaka więc przyszłość czeka sierakowską pływalnię?Basen TKKF w Sierakowie. Mieszkańcy powiatu chcą budowy nowego, albo uruchomienia nieczynnego basenu w Sierakowie. Czy jest szansa na realizację tych oczekiwań? Rozwiązanie wydaje się być proste i zarazem skomplikowane. O co chodzi? Jak zwykle o pieniądze. Basen TKKF w Sierakowie. Dziś sierakowski basen, choć nieczynny od kilku lat, jest własnością Towarzystwa Krzewienia Kultury Fizycznej w Warszawie. Władze TKKF kilka lat temu stwierdziły, że działalność obiektu nie jest rentowna. Nie pomogły nawet rozmowy na temat realizacji na basenie lekcji wychowania fizycznego z nauki pływania, za które miałyby płacić lokalne samorządy. - Basen generował stratę finansową rzędu 200 - 300 tys. zł rocznie. Nie było nas stać na pokrywanie tej kwoty - przyznaje prezes zarządu głównego TKKF w Warszawie, Jacek Kowalski. Basen TKKF w Sierakowie. Problem w tym, że wygaszenie basenu zostało przeprowadzone źle pod względem technologicznym. Winnych sytuacji jednak na próżno szukać. Efekt? Dziś potrzeba kolejnych pieniędzy. Już nie tylko na załatanie dziury finansowej w funkcjonowaniu obiektu, ale i na ponowny rozruch pływalni. - Ten basen dużej modernizacji nie potrzebuje, bo kiedy powstawał, był to jeden z bardziej nowoczesnych obiektów - uważa Jacek Kowalski. - Niecka jest w bardzo dobrym stanie. Wystarczy więc napełnić go wodą i w zasadzie basen może w każdej chwili działać - dodaje. Problem w tym, że nie wiadomo jak zachowają się basenowe urządzenia, kiedy znów zaczną pompować i filtrować wodę. Fachowcy podkreślają, że są to newralgiczne momenty, kiedy często dochodzi do awarii. Wówczas koszty uruchomienia obiektu mogą drastycznie wzrosnąć. - Nie wiadomo ile może kosztować ponowny rozruch basenu - przyznaje prezes zarządu TKKF Jacek Kowalski. - Jeśli wszystkie urządzenia będą działały poprawnie, to być może wystarczy 10 tys. zł. Jeśli nie to szacujemy, że razem z remontem pomieszczeń technicznych może to być nawet 300 tys. zł - dodaje. Basen TKKF w Sierakowie. Kłopot w tym, że właściciel basenu nie ma pieniędzy na taki rozruch. Nawet jeśli rzeczywiście chodziłoby o 10 tys. zł. - Ministerstwo Sportu, z którego otrzymywaliśmy środki na naszą działalność, mocno ogranicza programy. Nie stać nas dziś na decyzję o uruchomieniu basenu, dlatego szukamy innego rozwiązania dla tego terenu - mówi wprost Jacek Kowalski. Jakiego? Z pomocą po raz kolejny mają przyjść lokalne samorządy, które miałyby odkupić basen od TKKF, po czym powołać związek międzygminny, który miałby zarządzać obiektem. Takie rozmowy trwają. Warunkiem jest jednak zgoda wszystkich samorządów oraz deklaracja opłacania obowiązkowych lekcji pływania. I tu pojawia się kłopot... - Jak działał basen TKKF, myśmy rocznie przeznaczali ok. 120 tys. zł na lekcje pływania dla naszych uczniów - mówi Witold Maciołek, burmistrz Sierakowa. - Basen oczywiście chcemy, więc my deklarujemy podobny, a może i nieco wyższy poziom finansowania zajęć - dodaje. Zajęcia nauki pływania dziś realizuje gmina Międzychód. Przedszkolacy dojeżdżają na zajęcia do Międzyrzecza. Gminny budżet kosztuje to ok. 75 tys. zł rocznie. Od września programem mają być objęci także uczniowie klas I - III szkół podstawowych, co razem będzie kosztowało ok. 230 tys. zł rocznie. - Jeśli basen w Sierakowie zacznie działać bez angażowania pieniędzy gminnych, to jeśli jego zarządca zaproponuje korzystniejsze stawki, możemy myśleć o przeniesieniu zajęć z Międzyrzecza do Sierakowa. Nie widzę możliwości, by nasza gmina zapłaciła za ponowny rozruch basenu. Nie dlatego, że nie chcemy. Gmina wywiązuje się z wcześniejszych zobowiązań międzygminnych, a inne gminy tego nie robią, więc nie weźmiemy sobie na głowę kolejnego - mówi burmistrz Międzychodu, Krzysztof Wolny. Basen TKKF w Sierakowie. Rozmowy na linii TKKF - samorządy trwają. Kwota, za jaką samorządy miałyby ewentualnie kupić basen owiana jest tajemnicą. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że chodzi o 2 mln zł netto. Co jeśli porozumienia nie będzie? - Wówczas w grę wchodzi sprzedaż komercyjna basenu - mówi Jerzy Kowalski. Albo ostateczna degradacja obiektu, jeśli podmioty prywatne też uznają, że sierakowski basen to nie inwestycja, a kukułcze jajo. W środę słonecznie, ale nad Polskę nadciągają burze. W ciągu najbliższych dni deszczowo i chłodno Źródło: TVN Meteo/x-news

Jesteś na profilu Krzysztof Sobkowski - stronie mieszkańca miasta Międzychód. Materiały tutaj publikowane nie są poddawane procesowi moderacji. Naszemiasto.pl nie jest autorem wpisów i nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanej informacji. W przypadku nadużyć prosimy o zgłoszenie strony mieszkańca do weryfikacji tutaj

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.