Krzysztof Sobkowski

avatarKrzysztof Sobkowski

Międzychód
redaktor

Mikano Sieraków - w piątek rusza 6. Festiwal Akordeonowy w Sierakowie

2016-05-18 13:09:59

Mikano Sieraków - już w najbliższy piątek (20 maja) rusza 6. Festiwal Akordeonowy w Sierakowie. Impreza od lat oczarowuje mieszkańców i odczarowuje stereotypy na temat instrumentów, jakim są akordeony. O tegorocznych szczegółach opowiada Piotr Jabłoński - prezes stowarzyszenia Grupa Muzyczna Mikano Sieraków.Panie Piotrze, już w piątek 20 maja w Sierakowie rozpocznie się szósta edycja Festiwalu Akordeonowego. Zanim porozmawiamy o szczegółach, chciałbym zapytać o stowarzyszenie Grupa Muzyczna Mikano, którego jest Pan prezesem. Czy zapis w programie o ostatnim koncercie zespołu oznacza, że Mikano zniknie z kulturalnej oferty Sierakowa? W tym roku mijają 24 lata, odkąd powstało Mikano. Mija też 45 lat pracy kulturalnej Miłosławy i Kazimierza Nowaków w Sierakowie. To doskonała okazja, by postawić przysłowiową kropkę nad „i”. Dziś Mikano, jako duży zespół sceniczny (21 osób), jest naprawdę na najwyższym poziomie artystycznym w swojej historii. Prowadzenie takiego zespołu wymaga rozbudowanej biurokracji i potężnego wysiłku logistycznego jeśli chodzi o zgranie poszczególnych członków zespołu. Poza tym, kiedy zaczynaliśmy działalność, dzieci nie miały do wyboru tylu propozycji zajęć pozalekcyjnych, jak teraz. Piątkowym koncertem o godz. 19 chcemy ten etap zakończyć. Nie oznacza to jednak, że Państwo Nowakowie znikną z Sierakowa. Nadal będą prowadzili swoje zajęcia z dziećmi i młodzieżą, ale już w innej formie. Kolejne koncerty, jakie będzie proponował miastu Kazimierz Nowak, będą oparte na mniejszych formach muzycznych 2-3-osobowych. W takich grupach chcemy dalej odkrywać talenty, bo takie zawsze było nasze założenie. Jeśli chodzi natomiast o stowarzyszenie, to po wstępnych rozmowach z rodzicami ustaliliśmy, że będzie ono stopniowo wygaszane. Można więc powiedzieć, że w pewien sposób wracamy do swoich korzeni. Wróćmy do jednej z Waszych sztandarowych propozycji kulturalnych, czyli Festiwalu Akordeonowego. Rozpoczyna się już w najbliższy piątek. Jaki będzie w tym roku? Wzorem lat ubiegłych, forma festiwalu będzie znów odmienna od pozostałych. Zauważyliśmy zależność, że miejsce organizacji koncertu także wpływa na to, ile osób się na nim pojawia. Najwięcej osób zawsze pojawiało się przy Muzeum Zamek Opalińskich w Sierakowie, stąd w tym roku wszystkie koncerty będą się odbywały przy zamku. Poza tym w tym roku festiwal będzie trwał dwa dni (20 i 21 maja), podczas których odbędą się cztery koncerty. Wiemy, że festiwal rozpocznie wspomniany ostatni koncert Mikano. A co dalej? Tak, w piątek o godz. 19 po raz ostatni w tej formie zagra Mikano. Liczymy na dużą publikę, liczymy na obecność rodziców oraz byłych członków zespołu. Będą też niespodzianki. Po nas, o godz. 20 wystąpi Tekla Klebetnica. Tu można liczyć m.in. na góralskie rytmy. Warto to zobaczyć, bo zespół to laureat drugiego miejsca szóstej edycji programu „Mam Talent”. W sobotę 21 maja też proponujemy dwa koncerty. Pierwszy o godz. 19 w wykonaniu Arti Sentemo - Kameralniej Orkiestry Akordeonowej z Radzyna Podlaskiego. W jej składzie gra wielu uczniów szkół muzycznych, którzy odnoszą sukcesy na krajowych i międzynarodowych konkursach akordeonowych. To będzie prawdziwa klasyka gatunku. Festiwal zakończy (o godz. 20) koncert PropaBanda East Collective, czyli folk w nowoczesnym wydaniu. Nie zabraknie rytmów rocka, drum&bass, czy reggae. Zespół jest finalistą programu Must be The Music - Tylko Muzyka. Zapraszając mieszkańców, chciałbym zaznaczyć, że koncerty odbędą się bez względu na warunki atmosferyczne. W razie deszczu będziemy mieli przygotowane zadaszenie. Ten festiwal wieńczy Waszą sześcioletnią pracę nad tym projektem. Jak to się rozpoczęło? Osiem lat temu pojechaliśmy na festiwal Artura Zajkowskiego do Koszalina, który odbywał się na zasadzie przesłuchań zespołów i warsztatów. Tam nie chodziło o rywalizację a o naukę i integrację. Bardzo się nam to spodobało i postanowiliśmy tą idee przenieść do Sierakowa, czego głównym inicjatorem byłą moja żona Magdalena. Początki nie były łatwe. Przede wszystkim trudno było wytłumaczyć ludziom, że akordeon to nie tylko wesela i biesiady. Z roku na rok to się jednak zmieniało. Przybywało widzów, partnerów, współorganizatorów. Trzeba tu wspomnieć choćby Muzeum Zamek Opalińskich, czy Urząd Gminy w Sierakowie. Przełom nastąpił w 2013 roku, kiedy zaprosiliśmy Marcina Wyrostka.

Jesteś na profilu Krzysztof Sobkowski - stronie mieszkańca miasta Międzychód. Materiały tutaj publikowane nie są poddawane procesowi moderacji. Naszemiasto.pl nie jest autorem wpisów i nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanej informacji. W przypadku nadużyć prosimy o zgłoszenie strony mieszkańca do weryfikacji tutaj

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.