Krzysztof Sobkowski

avatarKrzysztof Sobkowski

Międzychód
redaktor

Prom w Zatomiu znów działa, ale tylko do końca roku

2014-12-17 13:52:02

O tym, że Prom w Zatomiu na rzece Warcie pomiędzy Zatomiem Starym a Zatomiem Nowym jest niezwykle ważny dla mieszkańców tych wsi, nie trzeba nikogo przekonywać. Od początku grudnia działa....ale jak długo?Prom w Zatomiu od listopada nie działał. Zmarła bowiem osoba, która dotychczas promem się zajmowała. Od początku grudnia sytuacja wróciła do normy, kiedy sprawy w swoje ręce wziął sołtys Zatomia Nowego Roman Rabcewicz, który zrobił uprawnienia do obsługi urządzenia. - Będę obsługiwał Prom w Zatomiu maksymalnie do końca stycznia, potem muszę wrócić do swojej normalnej pracy zawodowej - tłumaczy Roman Rabcewicz. Prom w Zatomiu to dla zatomian poważny temat. Mieszkańcy nie tylko skracają sobie dzięki niemu długą, krętą i wyboistą drogę łączącą Zatom Nowy z Międzychodem. Dzięki przeprawie promowej łatwo było dotrzeć w niedzielę na mszę św. do Zatomia Starego. Prom to także zbawienie dla rolników, którzy uprawiają pola po obu stronach rzeki Warty. – To wypadek losowy, zmarła bowiem osoba, która dotychczas się promem zajmowała – tłumaczy Małgorzata Wyrybkowska z Wielkopolskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Poznaniu, która zarządza promem. – Mieszkańcy muszą się uzbroić w cierpliwość, bo wyłonienie nowego przewoźnika nie jest rzeczą łatwą. Pracujemy nad tym intensywnie, ale wymaga to naprawdę sporych zabiegów – wyjaśnia Małgorzata Wyrybkowska. Mieszkańcy liczyli, że uda się to szybko załatwić. Tymczasem przetarg już dwukrotnie był unieważniany. Raz oferta była zbyt droga, kolejny raz oferta była błędna. Teraz ogłoszono kolejny przetarg. - We wtorek mamy otwarcie kopert z ofertami. Jeśli tylko będą prawidłowe, do końca roku wybrany zostanie nowy operator - mówiła na antenie TVN24 Kinga Hedrych i dodaje, że w przypadku gdyby kolejny raz przetarg został unieważniony, kolejny zostanie ogłoszony kolejnego dnia, a jego ostateczne rozstrzygnięcie powinno zająć maksymalnie 14 dni. Utrzymanie promów to nie jest rzecz tania. Wielkopolski Zarząd Dróg Wojewódzkich zarządza trzema promami: w Zatomiu i Chojnie na Warcie oraz w Ciszkowie na Noteci. Rocznie utrzymanie trzech promów kosztuje od 200 do 220 tysięcy złotych.

Jesteś na profilu Krzysztof Sobkowski - stronie mieszkańca miasta Międzychód. Materiały tutaj publikowane nie są poddawane procesowi moderacji. Naszemiasto.pl nie jest autorem wpisów i nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanej informacji. W przypadku nadużyć prosimy o zgłoszenie strony mieszkańca do weryfikacji tutaj

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.