Krzysztof Sobkowski

avatarKrzysztof Sobkowski

Międzychód
redaktor

Sokół Międychód przegrał z Górnikiem Wałbrzych 73:78

2015-11-16 14:05:27

Sokół Międzychód przegrał z Górnikiem Wałbrzych 73:78 w 7 kolejce spotkań II ligi koszykówki grupy D. To było dobre spotkanie w wykonaniu Sokoła. Koszykarze Sławomira Szulczyka postawili trudne warunki Górnikom z Wałbrzycha, choć to ci ostatecznie wyjechali z Międzychodu z tarczą.Sokół Międzychód. Mecz poprzedziła minuta ciszy dla ofiar zamachów w Paryżu. Dopiero później na parkiet wybiegli zawodnicy. Sokół Międzychód od początku był zdeterminowany. Po nieco ponad 3 min. gry i celnej trójce Jakuba Nowaka było już 7:0 dla gospodarzy. Wtedy do głosu doszli goście, którzy nie tylko wyrównali, ale głównie za sprawą celnych rzutów zza linii za trzy punkty, objęli prowadzenie i kwartę wygrali 15:22. Sokół Międzychód. Początek drugiej kwarty to znów zryw Sokoła. Dobrą zmianę dał Adam Adamski, który trafił dwa razy z rzędu spod kosza. „Trójkę” dołożył Jarosław Kalinowski i znów był remis po 22. Sokół dobrze zagrał w defensywie, goście popełnili nawet błąd 24 sek. i dość często faulowali. Niestety gospodarze mylili się stając na linii rzutów wolnych. Po kolejnej „trójce” Nowaka (przy rzucie był faulowany, ale nie wykorzystał rzutu wolnego) na kilkanaście sekund przed końcem meczu, Sokoły zapewniły sobie prowadzenie do przerwy 34:33. Tę kwartę gospodarze wygrali z przewagą ośmiu punktów. Sokół Międzychód. Trzecia odsłona meczu to 10 minut twardej walki punkt za punkt i wiele strat zarówno z jednej, jak i drugiej strony. Po ośmiu minutach goście prowadzili już różnicą siedmiu oczek, by po celnej „trójce” Bartosza Zawadzkiego tablica wskazywała rezultat 50:52. To gwarantowało emocje w ostatniej odsłonie. Sokół Międzychód. I tak było. Goście rozpoczęli od celnego rzutu za trzy. W ten sam sposób odpowiedział Kalinowski. Potem punktowali goście, którzy prowadzili już nawet różnicą siedmiu oczek. 3 min. przed końcem nadzieję Sokołom przywrócił Łukasz Kwiatkowski, który trafił za trzy. Na niespełna 2 min. przed końcem z wyskoku trafił Kalinowski i było 72:73. Dwa faule z rzędu zaliczył Daniel Cejba i musiał zejść z boiska za pięć przewinień. Na 7 sek. przed końcem goście prowadzili 73:76. Wówczas o czas poprosił trener Sławomir Szulczyk i wprowadził na boisko samych rzucających graczy. Na sekundę przed końcem meczu piłka trafiła na skrzydło do Marcina Chodkiewicza, który był na czystej pozycji. Lider zespołu rzucił za trzy... niecelnie. Jęk zawodu na trybunach, dogrywki nie będzie. Sokół Międzychód - Górnik Wałbrzych 73:78 (15:22, 19:11, 16:19, 23:26)

Jesteś na profilu Krzysztof Sobkowski - stronie mieszkańca miasta Międzychód. Materiały tutaj publikowane nie są poddawane procesowi moderacji. Naszemiasto.pl nie jest autorem wpisów i nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanej informacji. W przypadku nadużyć prosimy o zgłoszenie strony mieszkańca do weryfikacji tutaj

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.