Leszek Furmann

avatarLeszek Furmann

Międzychód
Dziennikarz

Sokół Międzychód - MKS Kalisz: Lider niestety za silny

2013-02-10 11:54:52

Sokół Międzychód podjął na własnej hali lidera tabeli. Goście okazali się niestety za silni. MKS Kalisz wygrał w Międzychodzie 57:72. Głośny doping kibiców słychać było przez cały mecz
Już na kilkadziesiąt minut przed sobotnim meczem atmosfera w międzychodzkiej hali była bardzo napięta. Wypełnione po brzegi trybuny, gotowy do dopingu fanklub i dwa silne zespoły spoglądające na siebie podczas rozgrzewki. Po serii siedmiu zwycięstw z rzędu kibice Sokoła otwarcie dawali wyraz swoim nadziejom na poskromienie lidera i pokładali w międzychodzkich zawodnikach wielkie nadzieje. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna.

Od samego początku goście znakomicie radzili sobie na dystansie. W ciągu kilkudziesięciu sekund dwukrotnie trafili za 3. Dokładając do tego kilka punktów z akcji podkoszowych, goście szybko wyszli na pokaźne prowadzenie. Koszykarze Sokoła znajdowali się na przeciwnym biegunie skuteczności, bowiem w ciągu 5 minut w protokole znalazło się tylko pięć punktów Jakuba Nowaka. Akcja 2+1 Błażeja Daracza na moment zmniejszyła dystans Sokoła do MKS-u Kalisz, ale przyjezdni odpowiedzieli kolejnymi dwoma trójkami i zrobiło się 8:17. Międzychodzianie w dalszym ciągu niemiłosiernie pudłowali i w dodatku przegrywali grę na tablicy z wysokimi koszykarzami z Kalisza. Lider trafiał za to niemal wszystko i w samej końcówce zanotował kolejne dwa celne rzuty za 3. W sumie w pierwszej kwarcie goście trafili aż sześć trójek! Kwaśne miny kibiców po pierwszej kwarcie były jak najbardziej zrozumiałe. Sokół przegrywał bowiem 12:28.

Druga odsłona była już nieco bardziej wyrównana. Gospodarze zaczęli dobrze bronić pod swoim koszem, czego efektem była wyrównana gra punkt za punkt. Sokół miał szansę odrobić część strat z pierwszej kwarty, jednak niestety tego dnia celowniki międzychodzian były bardzo rozregulowane. Tymczasem MKS Kalisz nadal wykorzystywał swoją najgroźniejszą broń - rzuty z dystansu. Goście rzucali z niebotyczną skutecznością, trafiając niemal za każdym razem. Nie deprymował ich nawet głośny doping fanklubu. Nieco lepsza postawa w ataku mogła przynieść Sokołowi choćby minimalne odrobienie strat. Niestety, gospodarze przegrali tę odsłonę 12:14 i na przerwę schodzili ze stratą 18 punktów do MKS-u Kalisz.

Trzecia kwarta rozpoczęła się dla Sokoła dobrze. Goście szybko przekroczyli limit pięciu fauli, a dodatkowo zaczęli mylić się w prostych sytuacjach. Niestety, w ślad za dobrymi prognostykami nie poszły zdobycze punktowe, bowiem gospodarze mylili się po prostu zbyt często, nawet na linii rzutów osobistych. Goście dalej bombardowali za to kosz Sokoła celnymi trójkami i ostatecznie wygrali kwartę 11:15. Na 10 minut przed końcem podopieczni tercetu trenerskiego przegrywali różnicą ponad 20 punktów...

Pomimo beznadziejnej sytuacji i w zasadzie pewnej porażki, koszykarze Sokoła wspierani stałym dopingiem kibiców, postanowili nie rezygnować i dać z siebie wszystko. Krycie na całym boisku od pierwszych sekund przyniosło wymierny rezultat w postaci szybkich 6 punktów gości. Cóż jednak z tego, skoro chwilę później kaliszanie znów trafili za 3... Wraz z upływem minut stawało się jasne, że Sokół ten mecz przegra, jednak na boisku nie było widać rezygnacji. Ambitni gracze z Międzychodu walczyli o każdą piłkę, wreszcie zaczęły też "wchodzić" rzuty z dystansu i spod kosza. Dzięki wielkiemu sercu do walki gospodarze wygrali kwartę 22:15, co oczywiście nie zmieniło faktu, że Sokół przegrał mecz z Kaliszem - 57:72. Do zwycięstwa zabrakło bardzo wiele: skuteczności, pomysłu na grę, warunków fizycznych, błędów przeciwnika i szczęścia. MKS Kalisz zasłużenie wywiózł z Międzychodu dwa punkty.

SPRAWDŹ >>> http://miedzychod.naszemiasto.pl/serwisy/sokolmiedzychod/;Serwis fanów Sokoła Międzychód

Już za tydzień w Międzychodzie pojawi się kolejny rywal z czołówki tabeli - Obra Kościan. Podczas meczu Sokoła z Kaliszem, na parkiecie pojawiło się nawet dwóch wysłanników z Kościana, którzy dokonywali wnikliwej analizy gry Sokoła. Czy uda im się rozpracować nasz zespół?


Sokół Międzychód - MKS Kalisz 57:72
(12:28, 12:14, 11:15, 22:15)

punkty: Jakub Nowak - 22, Błażej Daracz - 12, Daniel Cejba - 8, Zbigniew Owczarek - 5, Adam Adamski - 4, Michał Łabutka - 3, Adam Mleczak - 3

Jesteś na profilu Leszek Furmann - stronie mieszkańca miasta Międzychód. Materiały tutaj publikowane nie są poddawane procesowi moderacji. Naszemiasto.pl nie jest autorem wpisów i nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanej informacji. W przypadku nadużyć prosimy o zgłoszenie strony mieszkańca do weryfikacji tutaj

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.