Christianapol w Łowyniu w upadłości likwidacyjnej. Pracownicy nie dostaną odpraw

Redakcja
Pracownicy firmy Christianapol w Łowyniu boją się, że nie dostaną należnych im pieniędzy.
Pracownicy firmy Christianapol w Łowyniu boją się, że nie dostaną należnych im pieniędzy. Krzysztof Sobkowski
Pracownicy fabryki Christianapol w Łowyniu nie dostaną pieniędzy z tytułu odpraw i odszkodowań za skrócony okres wypowiedzeń umów o pracę. Wszystko dlatego, że firma ogłosiła upadłość w styczniu we Francji, a sąd polski uznał ją w maju, kiedy było już zbyt późno na wypłatę tych pieniędzy.

Coraz bardziej dramatyczna staje się sytuacja pracowników Fabryki Mebli Tapicerowanych Christianapol w Łowyniu sp. z o.o. Zakład na początku roku został postawiony w stan upadłości likwidacyjnej. Niedawno cała załoga – około 800 osób – otrzymała wypowiedzenia umów o pracę. Minęło zaledwie kilka tygodni a w firmie znów zrobiło się gorąco. Związkowcy alarmują, że pracownicy nadal nie otrzymali wypłat za pracę w okresie 6 – 16 maja. Mówią też, że zdecydowana większość pracowników firmy Christianapol w Łowyniu najprawdopodobniej nie dostanie pieniędzy z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych oraz odpraw i odszkodowań za skrócony okres wypowiedzenia umowy o pracę z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Dlaczego?

Brakuje podpisu

Jeśli chodzi o fundusz socjalny, to pracownicy firmy Christianapol w Łowyniu liczyli na ponad tysiąc złotych na osobę. Ci, którzy mają najtrudniejszą sytuację rodzinną, nawet na dwa tysiące złotych.
Zdaniem związkowców, do wypłacenie tych pieniędzy potrzebny jest jednak podpis członka zarządu, który mimo wcześniejszych zapowiedzi nie przyjechał do siedziby firmy Christianapol w Łowyniu. Według najnowszych deklaracji ma pojawić się w sierpniu, ale 31 lipca największa grupa osób straciła już uprawnienia do tych świadczeń, bo skończył im się okres wypowiedzenia, a tylko osobom zatrudnionym w zakładzie przysługuje prawo do korzystania z funduszu socjalnego. Co gorsza, jeśli do końca sierpnia wypłaty nie zostaną zaakceptowane przez zarząd firmy, to pieniądze przepadną w całości na rzecz Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.
– Uważam, że to celowe działanie pracodawcy. Przekroczone zostały terminy i ludzie pieniędzy nie dostaną. Moim zdaniem był to odwet za to, że komisja socjalna większością głosów ustaliła, że kadra zarządzająca fabryką nie otrzyma pieniędzy z funduszu socjalnego, z uwagi na wysokie zarobki. Dyrektor przed pracownikami złożył przyrzeczenie publiczne, że ludzie te pieniądze otrzymają, a teraz jest problem – mówi Marek Jazy, przewodniczący NSZZ Solidarność w firmie Christianapol w Łowyniu.

CZYTAJ TAKŻE >>> Firma Christianapol w Łowyniu w styczniu 2013 roku ogłosiła upadłość likwidacyjną

Fatalny problem prawny

Według związkowców problem jest też z odprawami i odszkodowaniami za skrócony okres wypowiedzeń. Z informacji uzyskanych z Wojewódzkiego Urzędy Pracy w Poznaniu, z wydziału ds. Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych wynika, że pracownicy firmy Christanapol nie dostaną pieniędzy z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, gdyż sąd francuski w styczniu uznał upadłość firmy, a termin na wypłaty tych roszczeń już minął.
– Roszczenia pracownicze z tych tytułów podlegają zaspokojeniu, jeśli ustanie stosunku pracy nastąpiło w okresie nie dłuższym niż 9 miesięcy poprzedzających datę wystąpienia niewypłacalności pracodawcy lub w okresie nie dłuższym, niż 4 miesiące następujące po tej dacie – mówi Grażyna Weymann, kierownik wydziału do spraw Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. – Oznacza to, że ze środków FGŚP zaspokojeniu podlegają niezaspokojone roszczenia z tytułu odpraw i odszkodowań dla pracowników spółki, którym stosunki pracy ustały pomiędzy 28 kwietnia 2012, a 28 maja 2013 roku. Pracownikom spółki zwolnionym poza wskazanym powyżej przedziałem czasowym nie przysługuję świadczenia z tego tytułu – kwituje.
Sąd polski upadłość firmy uznał w maju, więc nawet sprawne działania syndyka na niewiele by się zdało.
Nieoficjalnie mówi się, że jest to pierwszy taki przypadek w kraju i bez nowych regulacji prawnych nic nie da się zrobić. – Jeśli nie dostaniemy tych pieniędzy, to zapewne zostaniemy wpisani na listę wierzycieli firmy Christianapol w Łowyniu i wówczas będziemy musieli czekać za swoimi pieniędzmi do czasu, aż będzie sprzedawany majątek firmy i to pod warunkiem, że tych pieniędzy wystarczy, bo przecież nie będziemy sami w kolejce – mówi Piotr Krupa, przewodniczący OPZZ Konfederacja Pracy w firmie Christianapol w Łowyniu.
Nieoficjalnie mówi się, że lista wierzycieli jest bardzo długa. Szacuje się, że dług fabryki wobec nich sięga kilku milionów euro.

Pracownicy firmy Christianapol w Łowyniu są załamani

– Jestem rozczarowany – mówi Paweł Zgrajek, pracownik firmy Christianapol w Łowyniu od 10 lat. – Liczyłem na pieniądze z funduszu socjalnego oraz odprawę. Najgorsze jest to, że nikt się nami nie interesuje. Formalnie od 1 września będę bez pracy i będę musiał czegoś szukać w zamian. Teraz tego nie robię, bo nie chcę pracować na lewo. Niczego wielkiego od firmy nie chcę. Chcę tylko, by ludzie dostali pieniądze, które im się należą – podkreśla.
Anna Spiralska pochodzi z Pszczewa, w firmie Christianapol w Łowyniu pracuje od 16 lat. – Jest mi przykro i czuję się oszukana. Zostanę bez środków do życia. Mam o tyle lepszą sytuację, że mój mąż ma pracę. Ale niektórzy pracowali w fabryce całymi rodzinami. Nie wiem co będzie od września. Panuje ogólna beznadzieja, bo pracy w okolicy nie ma. Co chwilę słychać tylko doniesienia o kolejnych zwolnieniach i redukcjach etatów – zaznacza.

Będą walczyć dalej

Pracownicy firmy Christianapol w Łowyniu zapowiadają walkę o swoje pieniądze. Jeszcze w lipcu kilkakrotnie zbierali się przy Stanicy nad Rzeką Wartą w Międzychodzie oraz w miejscowej hali sportowej i informowali się nawzajem o podjętych działaniach. W końcu wynajęli prawnika i zapowiadają walkę.
Z przedstawicielami fabryki Christianapol w Łowyniu nie udało nam się skontaktować. Jeśli zajmą stanowisko w tej sprawie, opublikujemy je.

Dyplom zawodowy robi różnicę: lepszy start na rynku pracy.

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3