Nikt nie usłyszał zarzutów w związku ze śmiertelnym wypadkiem w Rozbitku. Sprawa jest badana

Jakub Czekała
Jakub Czekała
KPP Międzychód
Udostępnij:
Śledczy z terenu powiatu międzychodzkiego nadal nie mogą jednoznacznie orzec, jak doszło do śmiertelnego w skutkach wypadku drogowego w miejscowości Rozbitek. Przypomnijmy, że 9 listopada rano na trasie krajowej nr 24 doszło do czołowo – bocznego zderzenia dwóch samochodów.

Do wypadku doszło na prostym odcinku trasy krajowej nr 24 w miejscowości Rozbitek. Zderzyły się tam samochód osobowy oraz samochód dostawczy.

Jak powiedział nam oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Międzychodzie kapitan Marcin Piechocki, w pierwszej fazie działań na miejsce skierowano dwa zastępy z Jednostki Ratowniczo - Gaśniczej w Międzychodzie a także ochotników z OSP Kwilcz. Gdy strażacy dotarli na miejsce, zastali dwa poważnie rozbite samochody - zarówno w osobowym, jak i w samochodzie dostawczym znajdowali się uwięzieni kierujący.

Strażacy za pomocą specjalistycznego sprzętu hydraulicznego dokonali dostęp do kierujących, którymi zajęli się ratownicy. Niestety kierowcy samochodu osobowego nie udało się uratować. Z kolei kierowca samochodu dostawczego z poważnymi obrażeniami został przetransportowany do międzychodzkiego szpitala.

Kilka godzin po wypadku sierżant sztabowa Justyna Rybczyńska, oficer prasowa z Komendy Powiatowej Policji w Międzychodzie mówiła nam nam, że ze wstępnych ustaleń śledczych przeprowadzanych na miejscu wynika, że to kierowca samochodu dostawczego - jadący od strony Poznania, w kierunku Gorzowa Wielkopolskie, nagle zjechał na przeciwny pas ruchu.

- Samochodem dostawczym marki Iveco kierował 21-letni mieszkaniec Śremu. Fordem Focusem kierował 49-letni mieszkaniec województwa podkarpackiego, który niestety na skutek poniesionych obrażeń - poniósł śmierć na miejscu - wyjaśniła nam policjantka.

Od zdarzenia minęły już dwa tygodnie, jednak prowadzący sprawę śledczy nadal nie postawili zarzutów w sprawie tego zdarzenia. Jak się okazuje, cała sprawa jest cały czas wyjaśniana.

- Na razie nie można jednoznacznie i ostatecznie wskazać sprawcy zdarzenia. Będzie to możliwe po przeprowadzeniu wszystkich niezbędnych czynności w sprawie, które przez policjantów oraz prokuratorów są prowadzone – wyjaśnią nam Justyna Rybczyńska.

Jak dodaje, w sprawie m.in. przesłuchiwani są świadkowie i zabezpieczany jest wszelki materiał dowodowy.

Omikron dotarł do Europy

Wideo

Dodaj ogłoszenie