Pyra Poznań za mocna dla osłabionego Sokoła Międzychód. Sierakowska hala nie przyniosła szczęścia podopiecznym Marcina Chodkiewicza.

Patryk Ratajczak
Patryk Ratajczak
Udostępnij:

W ramach 4. Kolejki 2LM grupy A Sokół Międzychód wyjątkowo w sierakowskiej hali sportowej podejmował w roli gospodarza beniaminka tegorocznych rozgrywek – MKK Pyrę Poznań. Podopieczni Marcina Chodkiewicza do tego spotkania przystąpili bez kontuzjowanego Damiana Szymczaka.
Spotkanie rozpoczęło się od zdobycia przez gości 4 oczek. Pierwsze punkty dla gospodarzy zdobył z linii rzutów osobistych Maciej Wejman. Po nieco ponad 3 minutach meczu goście prowadzili już 2:10. Przewagę gości zmniejszyli minimalnie Maciej Wejman z Mariuszem Małachowskim, jednak po kolejnych trzech minutach wynosiła ona 7 oczek. Siedem punktów z rzędu Jakuba Nowaka pozwoliło na zmniejszenie przewagi o dwa punkty, w efekcie czego pierwsza odsłona zakończyła się wynikiem 17:22.
Drugą kwartę Pyra rozpoczęła od zdobycia czterech punktów. Pierwsze punkty w tej ćwiartce w drugiej minucie zdobył ponownie Maciej Wejman. Wtedy goście zanotowali run +8, co pozwoliło im na zwiększenie przewagi do 15 punktów. Po chwili sprawy w swoje ręce wziął Mariusz Małachowski, który do końca pierwszej połowy zanotował 10 oczek. Wsparli go Marcin Wróbel, Adam Chodkiewicz i Jakub Nowak. Zespół zanotował niespotykany run +16 i zbliżył się do rywali na 2 oczka (36:38)!
Po przerwie przez pierwsze dwie minuty wynik wahał się w okolicy remisu, jednak po chwili przyjezdni odskoczyli na 7 punktów. Przez kolejne 3,5 minuty żadna z drużyn nie potrafiła znaleźć drogi do kosza rywala. Niemoc dwoma celnymi rzutami osobistymi przerwał Marcin Wróbel, który chwilę później położył kolejne dwa oczka. Po trzeciej odsłonie na tablicy świetlnej widniał wynik 48:53.
Ostatnia odsłona rozpoczęła się od zmasowanego ataku Sokoła na kosz gości. Podopieczni Marcina Chodkiewicza odrobili straty, a w połowie kwarty wyszli na prowadzenie (62:58). Przez kolejne trzy minuty mecz ponownie był bardzo zacięty, a wynik końcowy sprawą otwartą. Na minutę przed końcem regulaminowego czasu gry goście prowadzili dwoma punktami (66:68). Faul Jańczyka na Adamie Chodkiewiczu przy próbie rzutu za trzy punkty w ostatniej sekundzie czwartej kwarty dał Sokołowi możliwość na przechylenie szali zwycięstwa na swoja korzyść. „Chodek” wykorzystał dwa z nich ustalając wynik tej części gry na 68:68. Do wyłonienia zwycięzcy była zatem potrzebna pierwsza od długiego czasu dogrywka!
Wynik dodatkowej kwarty otworzył Jakub Nowak. Wtedy to jednak goście przejęli inicjatywę na boisku zdobywając 9 oczek z rzędu. Sokół nie był już w stanie dogonić rywala i musiał uznać jego wyższość przegrywając 75:85.
Sokół Międzychód – MKK Pyra Szkoła Gortata Poznań
75:85
(17:22, 19:16, 12:17, 20:13, d: 7:17)

Zdobycze dla Sokoła:
Jakub Nowak 26 punktów, 10 zbiórek, 5 asyst;
Mariusz Małachowski 23 punkty, 10 zbiórek;
Marcin Wróbel 9 punktów, 11 zbiórek;
Maciej Wejman 7 punktów, 4 zbiórki;
Adam Chodkiewicz 5 punktów;
Jarosław Kalinowski 3 punkty, 5 asyst;
Kacper Dorożała 2 punkty.

Już w najbliższą środę Sokół Międzychód uda się do Tarnowa Podgórnego na najbliższy wyjazd w obecnych rozgrywkach. Pierwszy gwizdek zaplanowano na godzinę 19:00. W sobotę zaś podopieczni Marcina Chodkiewicza powrócą do własnej hali, gdzie o godzinie 17:00 rozegrają kolejne derby Wielkopolski. Tym razem z dobrze znanym rywalem – MKK Gniezno.

Q&A z Robertem Kubicą

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie