Sokół Międzychód - MKS Kalisz: Lider niestety za silny [GALERIA]

Redakcja
Sokół Międzychód podjął na własnej hali lidera tabeli. Goście okazali się niestety za silni. MKS Kalisz wygrał w Międzychodzie 57:72. Głośny doping kibiców słychać było przez cały mecz

Już na kilkadziesiąt minut przed sobotnim meczem atmosfera w międzychodzkiej hali była bardzo napięta. Wypełnione po brzegi trybuny, gotowy do dopingu fanklub i dwa silne zespoły spoglądające na siebie podczas rozgrzewki. Po serii siedmiu zwycięstw z rzędu kibice Sokoła otwarcie dawali wyraz swoim nadziejom na poskromienie lidera i pokładali w międzychodzkich zawodnikach wielkie nadzieje. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna.

Od samego początku goście znakomicie radzili sobie na dystansie. W ciągu kilkudziesięciu sekund dwukrotnie trafili za 3. Dokładając do tego kilka punktów z akcji podkoszowych, goście szybko wyszli na pokaźne prowadzenie. Koszykarze Sokoła znajdowali się na przeciwnym biegunie skuteczności, bowiem w ciągu 5 minut w protokole znalazło się tylko pięć punktów Jakuba Nowaka. Akcja 2+1 Błażeja Daracza na moment zmniejszyła dystans Sokoła do MKS-u Kalisz, ale przyjezdni odpowiedzieli kolejnymi dwoma trójkami i zrobiło się 8:17. Międzychodzianie w dalszym ciągu niemiłosiernie pudłowali i w dodatku przegrywali grę na tablicy z wysokimi koszykarzami z Kalisza. Lider trafiał za to niemal wszystko i w samej końcówce zanotował kolejne dwa celne rzuty za 3. W sumie w pierwszej kwarcie goście trafili aż sześć trójek! Kwaśne miny kibiców po pierwszej kwarcie były jak najbardziej zrozumiałe. Sokół przegrywał bowiem 12:28.

Druga odsłona była już nieco bardziej wyrównana. Gospodarze zaczęli dobrze bronić pod swoim koszem, czego efektem była wyrównana gra punkt za punkt. Sokół miał szansę odrobić część strat z pierwszej kwarty, jednak niestety tego dnia celowniki międzychodzian były bardzo rozregulowane. Tymczasem MKS Kalisz nadal wykorzystywał swoją najgroźniejszą broń - rzuty z dystansu. Goście rzucali z niebotyczną skutecznością, trafiając niemal za każdym razem. Nie deprymował ich nawet głośny doping fanklubu. Nieco lepsza postawa w ataku mogła przynieść Sokołowi choćby minimalne odrobienie strat. Niestety, gospodarze przegrali tę odsłonę 12:14 i na przerwę schodzili ze stratą 18 punktów do MKS-u Kalisz.

Trzecia kwarta rozpoczęła się dla Sokoła dobrze. Goście szybko przekroczyli limit pięciu fauli, a dodatkowo zaczęli mylić się w prostych sytuacjach. Niestety, w ślad za dobrymi prognostykami nie poszły zdobycze punktowe, bowiem gospodarze mylili się po prostu zbyt często, nawet na linii rzutów osobistych. Goście dalej bombardowali za to kosz Sokoła celnymi trójkami i ostatecznie wygrali kwartę 11:15. Na 10 minut przed końcem podopieczni tercetu trenerskiego przegrywali różnicą ponad 20 punktów...

Pomimo beznadziejnej sytuacji i w zasadzie pewnej porażki, koszykarze Sokoła wspierani stałym dopingiem kibiców, postanowili nie rezygnować i dać z siebie wszystko. Krycie na całym boisku od pierwszych sekund przyniosło wymierny rezultat w postaci szybkich 6 punktów gości. Cóż jednak z tego, skoro chwilę później kaliszanie znów trafili za 3... Wraz z upływem minut stawało się jasne, że Sokół ten mecz przegra, jednak na boisku nie było widać rezygnacji. Ambitni gracze z Międzychodu walczyli o każdą piłkę, wreszcie zaczęły też "wchodzić" rzuty z dystansu i spod kosza. Dzięki wielkiemu sercu do walki gospodarze wygrali kwartę 22:15, co oczywiście nie zmieniło faktu, że Sokół przegrał mecz z Kaliszem - 57:72. Do zwycięstwa zabrakło bardzo wiele: skuteczności, pomysłu na grę, warunków fizycznych, błędów przeciwnika i szczęścia. MKS Kalisz zasłużenie wywiózł z Międzychodu dwa punkty.

SPRAWDŹ >>> Serwis fanów Sokoła Międzychód

Już za tydzień w Międzychodzie pojawi się kolejny rywal z czołówki tabeli - Obra Kościan. Podczas meczu Sokoła z Kaliszem, na parkiecie pojawiło się nawet dwóch wysłanników z Kościana, którzy dokonywali wnikliwej analizy gry Sokoła. Czy uda im się rozpracować nasz zespół?

Sokół Międzychód - MKS Kalisz 57:72
(12:28, 12:14, 11:15, 22:15)

punkty: Jakub Nowak - 22, Błażej Daracz - 12, Daniel Cejba - 8, Zbigniew Owczarek - 5, Adam Adamski - 4, Michał Łabutka - 3, Adam Mleczak - 3

FLESZ: Nowe dyscypliny na igrzyskach w Tokio

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3