Warta Sieraków - Sparta Szamotuły 1:6. Braki kadrowe, kiepska postawa i wysoka porażka [GALERIA]

Redakcja
W niedzielę do Sierakowa zawitała Sparta Szamotuły. Goście sprawili radość swoim kibicom, wygrywając aż 1:6

Warta Sieraków podeszła do spotkania ze Spartą Szamotuły mocno osłabiona. Niemal połowę składu stanowili juniorzy, którzy prezentują się coraz lepiej, ale wciąż nie są w pełni gotowi do gry na poziomie klasy okręgowej.

Przewagę gości widać było od samego początku. Już w 6. minucie mogło być 0:1. Na szczęście napastnik Sparty zamiast do siatki, trafił w słupek. Chwilę później nerwowo zrobiło się pod drugą bramką. Golkiper z Szamotuł interweniował ręką już poza polem karnym. Sędzia, jeśli już odgwizdał przewinienie, to powinien wyrzucić bramkarza z boiska. Arbiter zdecydował się jednak wyciągnąć tylko żółtą kartkę. Do piłki ustawionej na niemal samej linii pola karnego podszedł Łukasz Brzuska. Kapitan Warty wymierzył sprawiedliwość i ładnym strzałem umieścił piłkę w siatce. Niestety były to tylko miłe złego początki. Od tego czasu na boisku niepodzielnie rządziła bowiem Sparta. W 16. minucie goście po składnej akcji doprowadzili do wyrównania. Sierakowianie zostali zamknięci na własnej połowie, a kolejne bramki wydawały się być kwestią czasu. W 28. minucie do gospodarzy uśmiechnęło się jeszcze szczęście. Sparta miała bowiem rzut karny, ale młody golkiper z Sierakowa okazał się lepszy od egzekutora. W 43. minucie przyjezdni wreszcie dopięli swego. Napastnik gości zamienił na gola długie, celne podanie. Do przerwy Warta przegrywała ze Spartą 1:2. Cieszyli się z tego tylko kibice z Szamotuł, których w Sierakowie zjawiło się bardzo dużo.

Szamotulanie rozpoczęli prawdziwy festiwal strzelecki dopiero po przerwie. Zaczęło się już w 48. minucie. Niespełna 10 minut później goście przeprowadzili kolejny bardzo składny atak i było już 1:4. W 76. minucie padła piąta bramka dla gości, tym razem po fatalnym błędzie jednego z obrońców. I wreszcie, już w doliczonym czasie gry, Spartanie dobili Wartę, ustalając wynik meczu na poziomie 1:6. Przyjezdni zdominowali widowisko i zasłużenie wywieźli z Sierakowa trzy punkty.

W ramach ciekawostki powiedzieć można, że tak wysokiej porażki na własnym terenie Warta doznała ostatnio niemal dokładnie cztery lata temu, 25. października 2009 roku. Concordia Murowana Goślina rozbiła wtedy piłkarzy z Sierakowa 0:6.

FLESZ: Kobe Bryant - oto nieznane fakty z życia legendy

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3