Wielki Almanach Powstańców i Bojowników Niepodległości Ziemi Sierakowsko - Międzychodzkiej - rozmowa z Jarosławem T. Łożyńskim

Krzysztof Sobkowski
Krzysztof Sobkowski
Wielki Almanach Powstańców i Bojowników Niepodległości Ziemi Sierakowsko - Międzychodzkiej - rozmowa z Jarosławem T. Łożyńskim.
Wielki Almanach Powstańców i Bojowników Niepodległości Ziemi Sierakowsko - Międzychodzkiej - rozmowa z Jarosławem T. Łożyńskim. Archiwum
Rozmowa z Jarosławem T. Łożyńskim, jednym z członków zespołu przygotowującego wydanie niezwykłego, wielotomowego dzieła zbierającego biogramy bohaterów Powstania Wielkopolskiego i innych działań, które w rezultacie doprowadziły do wywalczenia niepodległości.

Prace nad I tomem „Wielkiego Almanachu Powstańców i Bojowników Niepodległości Ziemi Sierakowsko-Międzychodzkiej” dobiegają końca. Wiem, że ma Pan w nich swój udział. Na czym polegał Pana rola?

- Zanim odpowiem na tak sformułowane pytanie, czuję się w obowiązku wytłumaczyć czytelnikom, szczególnie tym, którzy mnie znali przed laty jako aktywnego inżyniera i działacza związkowego, jak zaistniałem w tej pozornie niezwiązanej z moim przygotowaniem zawodowym dziedzinie. Od najmłodszych lat nie tyle historia, ale fascynacja dokonaniami i osiągnięciami minionych pokoleń motywowała mnie do poszukiwań przesłanek, a jeśli zaistniała możliwość to i dowodów, na wyjątkowość, specyfikę minionych lat. Interesował mnie bieg wydarzeń dziejowych, ale i ich wpływ na losy zupełnie postronnych, wydawać by się mogło odległych, ludzi. W minionym stuleciu takimi dziejowymi sprawdzianami były obydwie wojny światowe, a na naszym terenie również zryw Powstania Wielkopolskiego 1918-1919 i następujące natychmiast po nim zmagania o wschodnie granice odradzającej się Rzeczypospolitej, czego kulminacją była Bitwa Warszawska i decydujący o jej sukcesie udział Wojsk Wielkopolskich. We wszystkich tych dziejowych dokonaniach uczestniczyli nasi dziadkowie, ale i pośrednio babcie oraz ich najbliżsi. Ich poświęcenie, patriotyzm, a po wielekroć i heroizm po latach budzą w nas podziw, ale i wielką dumę. Czy my, współcześni, podołalibyśmy tym wyzwaniom? To pytanie przyświeca autorom przy opisywaniu każdej z rekonstruowanej historii.
Wracając jednak do postawionego mi pytania. Kilka lat wstecz, kiedy zawiązywała się grupa entuzjastów, którzy z myślą o zbliżającej się rocznicy 100-lecia wybuchu Powstania Wielkopolskiego postanowili stworzyć trwałe upamiętnienie zrywu niepodległościowego na Ziemi Sierakowsko-Międzychodzkiej i ja zadeklarowałem udział w tym przedsięwzięciu, decydując o przekazaniu wszystkich moich dotychczasowych ustaleń z tej dziedziny, głównie zasobów zgromadzonych w archiwum redagowanych przeze mnie „Sierakowskich Zeszytów Historycznych”. Nikt z nas nie sądził wówczas, że dzięki możliwościom współczesnych technologii cyfrowych i udostępnieniu znacznych zasobów archiwalnych w formie zdygitalizowanej przyjdzie nam zmierzyć się z taką, wydaje się zupełnie nieograniczoną masą materiału faktograficznego, a całe przedsięwzięcie ze skromnego wydawnictwa rozrośnie się do wielotomowego, pomnikowego w swej wymowie, dzieła. Moja rola sprowadzała się przede wszystkim do przekazania swego czasu, doświadczenia i pozyskanych przez lata kontaktów z osobami i instytucjami, które mogły pomóc tej realizacji. Są to setki, setki godzin pracy, poświęconych nie tylko na pracę redakcyjną, czy analizę źródeł, ale również przemyśleń co do użytych form przekazu, wyboru rozwiązań funkcjonalnych, szaty graficzne etc. Niezliczone rozmowy, już niestety nie przy kawie w zaciszu nieocenionej kawiarni „Napoleon”, a ostatnio tylko w formie telefonicznej, wypracowywanie kompromisowych rozstrzygnięć to kolejna bogata dziedzina nieodzownych działań. Zaangażowanie się w przygodę zatytułowaną „Almanach…” to istotny fragment moich społecznych aktywności ostatnich lat.

Ma pan spore doświadczenie i jako regionalista i jako wydawca „Sierakowskich Zeszytów Historycznych”. Czy praca nad Almanachem miała podobny charakter?

- Istnieje wiele aspektów wspólnych, ale i są istotne różnice. „Sierakowskie Zeszyty Historyczne”, które ukazywały się przez ponad dekadę, opisywały dzieje Sierakowszczyzny, a z czasem obszaru całego powiatu, na przestrzeni siedmiu stuleci. Tutaj zawęziliśmy nasze poszukiwania do opisu dziejów jednego tylko pokolenia. Mimo, że przedział czasowy został bardzo zawężony, a tło historyczne dla wszystkich bohaterów było tożsame, każdy biogram opowiada swoją niepowtarzalną konfigurację zdarzeń. Pozornie, prezentacja tylko suchych faktów biograficznych może wydawać się mało ciekawa i monotonna, kryje jednak, dla ludzi niepozbawionych wrażliwości i wyobraźni, zapis przepięknych narracji, ukazujących losy ludzkie, zarówno te bardzo osobiste, rodzinne, jak i szersze, obejmujące doświadczenia w wymiarze społecznym i narodowym. Staraliśmy się uchwycić w naszym przekazie, korzystając często ze współudziału potomków opisywanych postaci i posługując się pozyskanym materiałem ikonograficznym, szersze tło przekazywanych ustaleń. Przytaczane koligacje rodzinne, pochodzenie środowiskowe, dalsze losy potomstwa to wszystko bogato rysuje pełnię przymiotów i dokonań naszych bohaterów.

Teraz po tych kilku latach jakie upłynęły od początków pana zaangażowania w to przedsięwzięcie jak pan ocenia skalę trudności z jakimi przyszło się panu mierzyć ?

- Wydaje się, iż największym wyzwaniem tego przedsięwzięcia okazała się jego skala. Przypatrując się pracy redakcji rozmaitych słowników biograficznych wyraźnie można stwierdzić, że podobnie rozległy zakres badań wymagałby zatrudnieniu kilku, a może nawet kilkunastu osób, często z cenzusem naukowym, aby w sposób kompleksowy przystąpić do analizy odszukiwanych źródeł. W naszym przypadku jest to wysiłek zaledwie kilkorga amatorów, którzy głównie z pobudek czysto obywatelskich, stosując obmyślane przez siebie procedury, korzystając w wysoce nieprofesjonalnego oprzyrządowania komputerowego targnęli się na to wyzwanie. Można przywołać stare francuskie stwierdzenie: „Chcieć to móc”. Chyba to się sprawdza.
Pozostaje jeszcze bardzo istotna kwestia wsparcia instytucjonalnego dla tego zamierzenia. U początku naszej drogi mieliśmy dosyć jednoznacznie zadeklarowaną przychylność miejscowych samorządów. Jednak upływający czas przerzedzał szeregi przychylnych nam włodarzy. Mijały lata, a wraz z nimi kolejne okrągłe rocznice i pośród naszych sojuszników pozostali jedynie Burmistrz Sierakowa i Starosta Międzychodzki. Żywię wielką nadzieję, że ten stan, po publikacji pierwszego tomu, w sposób diametralny się odmieni.
Największym jednak wyzwaniem i zobowiązaniem jest jednak potrzeba doprowadzenia tego wydawnictwa do swego finału. Mając świadomość, iż przed nami kolejne 4, a może nawet 5 tomów, czyli kilka kolejnych lat wytężonej pracy. Czy starczy nam sił, zdrowia i determinacji ? Miejmy taką nadzieję. Właśnie, wielkim dla mnie źródłem nadziei i realnego wsparcia jawi się powoływane właśnie Archiwum Sierakowskie, które może udzielić ich, działając w ramach tworzonego w odbudowywanym wnętrzu kościoła ewangelickiego Muzeum Rybactwa Śródlądowego i Ochrony Wód.

Zespół redakcyjny Almanachu właśnie dociera do mety. Co dalej?
- Tak jak wspomniałem powyżej, dla tej skromnej liczebnie grupy będzie to bardzo trudne. Względy czysto biologiczne umniejszają z roku na rok nasze możliwości, również mobilne. Stąd wielki apel do wszystkich osób, będących w posiadaniu materiałów o swych protoplastach, by nie obawiały się i udostępniały swe archiwa domowe, aby kolejne redagowane biogramy były coraz pełniejsze, pozbawiane przekłamań, ale i w należyty sposób zilustrowane fotografiami z albumów rodzinnych. Osobiście też liczę na znaczniejsze zaangażowanie się wszystkich miejscowych samorządów, gdyż jest to głęboko udokumentowana opowieść o mieszkańcach całego naszego powiatu, nie tyko Sierakowa. Będę czynił starania, by pozyskać sprzymierzeńców wśród instytucji, jak i osób decyzyjnych, zarówno w kraju jak i poza jego granicami, przychylnych propagowaniu naszej lokalnej chwalebnej patriotycznej przeszłości.

Ochotnicza Straż Pożarna w Mokrzcu ma nowy samochód bojowy. ...

W Międzychodzie trwa rozbiórka starego mostu przez rzekę War...

Łóżka dla pacjentów z COVID-19 zakupione przez WOŚP trafiły ...

Międzychód już rozbłysnął świąteczną iluminacją. Burmistrz K...

Akcja #dziecidziękująmedykom zorganizowana przez Przedszkole...

W Międzychodzie trwa rozbiórka starego mostu przez rzekę War...

Trwa rozbiórka starego mostu przez rzekę Wartę w Międzychodz...

Trwa rozbiórka starego mostu przez rzekę Wartę w Międzychodz...

Protest branży gastronomicznej i hotelarskiej w Międzychodzi...

Dworzec PKS Międzychód - mieszkańcy gminy Międzychód skarżą ...

Sieraków w Google Street View. Zobacz, jak się zmieniło mias...

Trzecia fala - ważne zmiany

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie