Międzychód. Służby postawione w stan gotowości. Wiemy co się wydarzyło. Ponadto podpowiadamy, jak pomóc osobie topiącej się

Jakub Czekała
Jakub Czekała
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Archiwum PSP Międzychód
Udostępnij:
W poniedziałek 4 lipca około godziny 16.30 służby ratunkowe w Międzychodzie zostały zaalarmowane w związku z możliwym utonięciem w rzece Warcie. Na wysokości ulicy Wał Jana Kazimierza, przy wodzie znaleziono ubrania. Nigdzie jednak nie było ich właściciela.

Na miejsce skierowano policjantów oraz strażaków z JRG Międzychód oraz OSP Międzychód - z łodziami. Do Międzychodu wysłano także Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Wodno-Nurkowego z JRG 1 w Poznaniu, a Sekcję Poszukiwawczo-Ratownicza OSP Mosina.

Gdy strażacy zaczynali swoje działania, intensywną pracę zaczęli wykonywać policjanci - próbując ustalić do kogo mogą należeć znalezione ubrania. Dość szybko się to udało.

Jak powiedziała nam oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Międzychodzie sierż. sztab. Justyna Rybczyńska, policjanci ustalili osobę, do której mogły należeć rzeczy. Ta na szczęście nie znajdowała się w rzece..., a na terenie miasta. Po przybyciu na miejsce, w którym rozpoczynały się działania ratownicze mężczyzna ( mieszkaniec Międzychodu ) potwierdził, że rzeczy należą do niego.

Cała akcja zakończyła się szczęśliwie, sklasyfikowaną ją jako alarm fałszywy w dobrej wierze. Oficer prasowy KP PSP w Międzychodzie Marcin Piechocki powiedział nam, że międzychodzkie jednostki JRG i OSP wróciły do swoich baz, z kolei zastępy z Poznania i Mosiny odwołano.

Całość skończyła się dobrze. Pamiętajmy jednak, że woda jest bardzo zdradliwa i w poprzednich latach zarówno w Warcie, jak i na naszych jeziorach dochodziło już do tragedii. Wszystkim zdarzeniom, nie da rady się zapobiec, jednak w części z nich można znacząco zwiększyć szanse osoby będącej w stanie zagrożenia życia, która zacznie się topić.

O tym, jak powinniśmy się zachować oraz jak udzielić pierwszej pomocy opowiada nam oficer prasowy KP PSP w Międzychodzie starszy kapitan Marcin Piechocki.

- Jeżeli zobaczysz, że ktoś wypłynął za daleko i nie wraca albo ktoś nagle znika pod wodą, machając przy tym rękoma i spieniając wodę, to może być sygnał, że dzieje się coś niepokojącego. Zwracaj uwagę na osoby, wykonujące skoki do wody na główkę - mówi nam.

Jak pomóc tonącemu? Jak wygląda pierwsza pomoc osobie tonącej?

Marcin Piechocki radzi, by w pierwszej kolejności zadzwonić po pomoc lub poprosić o to osoby, które znajdują się w pobliżu. Jeżeli to plaża strzeżona zawołać ratownika.

- Oceń sytuację i wybierz najodpowiedniejszą metodę wyciągnięcia tonącego. Jeżeli nie potrafisz pływać, a ofiara jest daleko od brzegu, musisz zdać się na pomoc innych. Przy udzielaniu pomocy z brzegu najpierw podaj tyczkę, wiosło, gałęzie, część ubrania. Podawanie własnej dłoni nie jest zalecane. Tonący ma bardzo silny chwyt, co może spowodować utratę równowagi i niebezpieczeństwo znalezienia się w wodzie. Ewentualnie możesz wykorzystać łódkę albo inny sprzęt pływający - apeluje.

Udzielanie pomocy bez użycia sprzętu stosujemy tylko w ostateczności. Po skoku do wody dopływamy do tonącego, którego przez cały czas obserwujemy. Zatrzymując się poza zasięgiem ramion tonącego staramy się nawiązać z nim kontakt. Najczęściej szok spowodowany tonięciem jest tak wielki, że jest to niemożliwe. W takim przypadku należy go obezwładnić i w dalszej kolejności doholować do brzegu.

Pierwsza pomoc na brzegu

*Oceń przytomność tonącego. Potrząśnij nią i powiedz coś do niej.

*Udrożnij drogi oddechowe. Rękę połóż na czole, bardzo lekko ją odchylając. Opuszki palców drugiej ręki połóż na żuchwie i podnieś ją. Oczyść jamę ustną z zanieczyszczeń.

*Sprawdź oddech. W tym celu przyłóż głowę do ust poszkodowanego i obserwuj klatkę piersiową. Wystarczy 10 sekund.

*Jeśli stwierdziłeś że poszkodowany jest nieprzytomny nie oddycha i nie ma tętna wykonaj 5 "wdechów życia".

* Skrzyżowane dłonie połóż na mostku i uciskaj. Wykonaj 30 mocnych uciśnięć w okolicy serca.

* Jeżeli po 10 sekundach nie zauważysz prawidłowego oddechu, wykonaj 2 wdechy + 30 uciśnięć.

*Jeżeli oddech wrócił do normy połóż ofiarę w pozycji bocznej ustalonej, żeby nie dopuścić do zachłyśnięcia się wymiotami.

* Okryj ją ciepłym kocem albo ubraniami.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Świat bez broni jądrowej. Apel w 77. rocznicę ataku na Nagasaki

Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie